2 dni temu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portfel inwestycyjny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Portfel inwestycyjny. Pokaż wszystkie posty
5 kwietnia 2012
Umówmy się, że podsumowania miesiąca nie będą pojawiać się tu minutę po północy, pierwszego dnia każdego nowego miesiąca.
Wolę do takiego podsumowania podejść w momencie, gdy wszystkie wynagrodzenia spłynęły, klienci popłacili faktury, a ja ustawiłem sobie przelewy na cały miesiąc.
Wtedy wiem, na czym stoję.
Zwłaszcza, że w ostatnim miesiącu trochę się działo.
Jak podwoiłem dochody z AdSense? – podsumowanie marca 2012
Umówmy się, że podsumowania miesiąca nie będą pojawiać się tu minutę po północy, pierwszego dnia każdego nowego miesiąca.
Wolę do takiego podsumowania podejść w momencie, gdy wszystkie wynagrodzenia spłynęły, klienci popłacili faktury, a ja ustawiłem sobie przelewy na cały miesiąc.
Wtedy wiem, na czym stoję.
Zwłaszcza, że w ostatnim miesiącu trochę się działo.
9 marca 2012
Trochę spóźnione, ale jest – podsumowanie lutego.
Jeżeli jesteś nowym czytelnikiem Metafinansów, to już wyjaśniam o co chodzi. W tych miesięcznych podsumowaniach opisuję co działo się na blogu. Zarówno od strony finansowej (czyli wszelkie zmiany w portfelu inwestycyjnym blogu), jak i od strony „warsztatu” blogowego (czyli statystyki blogu – dla wszystkich zainteresowanych tym jak radzi sobie blog ze środka stawki polskiej finansowej blogosfery).
Co działo się tu w lutym?
Dlaczego ludzie chcą inwestować małe kwoty? - podsumowanie lutego 2012
Trochę spóźnione, ale jest – podsumowanie lutego.
Jeżeli jesteś nowym czytelnikiem Metafinansów, to już wyjaśniam o co chodzi. W tych miesięcznych podsumowaniach opisuję co działo się na blogu. Zarówno od strony finansowej (czyli wszelkie zmiany w portfelu inwestycyjnym blogu), jak i od strony „warsztatu” blogowego (czyli statystyki blogu – dla wszystkich zainteresowanych tym jak radzi sobie blog ze środka stawki polskiej finansowej blogosfery).
Co działo się tu w lutym?
4 lutego 2012
Mam kilka źródeł mniej-lub-bardziej stałego dochodu, ale giełda nie jest jednym z nich.
Choć oczywiście w ostatnim miesiącu nie było najgorzej, portfel załapał się na efekt stycznia, a aktywa na giełdzie zwiększyły swoją wartość o jakieś 5-6%. Naturalnie, wszystko „na papierze”.
Tymczasem pieniądze biorą się z czegoś innego. Z czego?
Skąd biorą się pieniądze? - podsumowanie stycznia 2012
Mam kilka źródeł mniej-lub-bardziej stałego dochodu, ale giełda nie jest jednym z nich.
Choć oczywiście w ostatnim miesiącu nie było najgorzej, portfel załapał się na efekt stycznia, a aktywa na giełdzie zwiększyły swoją wartość o jakieś 5-6%. Naturalnie, wszystko „na papierze”.
Tymczasem pieniądze biorą się z czegoś innego. Z czego?
5 grudnia 2011
Pierwsze podsumowanie od ho-ho-niewiadomokiedy.
W listopadzie postanowiłem w końcu uciąć część stratnych pozycji. WIG 20 w tym czasie stracił 2,87%, mój blogowy portfel inwestycyjny na szczęście trochę mniej.
Do tego blog w końcu wrócił do życia i ma się całkiem dobrze.
Wracając więc i podsumowania. Zapraszam!
Tnę straty. Podsumowanie listopada 2011
Pierwsze podsumowanie od ho-ho-niewiadomokiedy.
W listopadzie postanowiłem w końcu uciąć część stratnych pozycji. WIG 20 w tym czasie stracił 2,87%, mój blogowy portfel inwestycyjny na szczęście trochę mniej.
Do tego blog w końcu wrócił do życia i ma się całkiem dobrze.
Wracając więc i podsumowania. Zapraszam!
10 listopada 2011
Też masz wrażenie, że od upadku Lehman Brothers jesteśmy w permanentnym kryzysie? Lub po prostu płynnie przechodzimy z jednego w drugi.
Najpierw kredyty hipoteczne w Stanach, teraz Grecja i Włochy, a w przyszłości może i cała strefa Euro.
W międzyczasie (2009-2011) był okres wzrostów, ale do powrotu w okolice 4 000 punktów na WIG20 było jeszcze bardzo daleko. Potem przyszedł sierpień i wzrosty się skończyły.
Zresztą, nawet w dłuższym okresie giełda nie dała zarobić.
To co teraz?
Permanentny kryzys a finanse osobiste
Też masz wrażenie, że od upadku Lehman Brothers jesteśmy w permanentnym kryzysie? Lub po prostu płynnie przechodzimy z jednego w drugi.
Najpierw kredyty hipoteczne w Stanach, teraz Grecja i Włochy, a w przyszłości może i cała strefa Euro.
W międzyczasie (2009-2011) był okres wzrostów, ale do powrotu w okolice 4 000 punktów na WIG20 było jeszcze bardzo daleko. Potem przyszedł sierpień i wzrosty się skończyły.
Zresztą, nawet w dłuższym okresie giełda nie dała zarobić.
To co teraz?
19 października 2011
Gdy ostatnio uaktualniałem swój portfel inwestycyjny, WIG 20 miał jakieś 2900 punktów. Dziś - o 600 punktów mniej.
Naturalnie, musiało się to odbić na stanie mojego rachunku.
A mimo to nadal trzymam ETF-y (a nawet dokupuję, szczęśliwie w okolicach dołków), czy chociażby akcje BGŻ i JSW.
Błąd?
Dlaczego wciąż trzymam stratne akcje?
Gdy ostatnio uaktualniałem swój portfel inwestycyjny, WIG 20 miał jakieś 2900 punktów. Dziś - o 600 punktów mniej.
Naturalnie, musiało się to odbić na stanie mojego rachunku.
A mimo to nadal trzymam ETF-y (a nawet dokupuję, szczęśliwie w okolicach dołków), czy chociażby akcje BGŻ i JSW.
Błąd?
14 lutego 2011

Tak, tak. Zgodnie z większością oczekiwań, moją pierwszą inwestycją było MCI.
Z którego niedługo potem wyleciałem na stop lossie. Na szczęście działałem w zgodzie ze swoją strategią i strata nie była zbyt dotkliwa. A – patrząc na ostatni kurs – mogło być o wiele gorzej.
Ale po kolei.
Pierwsza krew na parkiecie - podsumowanie stycznia 2011

Tak, tak. Zgodnie z większością oczekiwań, moją pierwszą inwestycją było MCI.
Z którego niedługo potem wyleciałem na stop lossie. Na szczęście działałem w zgodzie ze swoją strategią i strata nie była zbyt dotkliwa. A – patrząc na ostatni kurs – mogło być o wiele gorzej.
Ale po kolei.
24 stycznia 2011
Podjąłem decyzję o przyszłej formie portfela inwestycyjnego.
I chyba udało mi się pogodzić dwa sprzeczne cele – bezpieczne zbieranie oszczędności i większą ekspozycję portfela na rynek akcji (z wyraźnym zaznaczeniem, że w pierwszym roku bardziej w celach edukacyjnych, niż po to, by od razu robić wielką fortunę).
A swoją decyzję podpieram trzema praktycznymi zasadami, dzięki którym istotnie ograniczę ryzyko, na które wystawiam swoje pieniądze.
Koniec dylematów i 3 podstawowe zasady nowych inwestycji (z których Ty też możesz skorzystać)
Podjąłem decyzję o przyszłej formie portfela inwestycyjnego.
I chyba udało mi się pogodzić dwa sprzeczne cele – bezpieczne zbieranie oszczędności i większą ekspozycję portfela na rynek akcji (z wyraźnym zaznaczeniem, że w pierwszym roku bardziej w celach edukacyjnych, niż po to, by od razu robić wielką fortunę).
A swoją decyzję podpieram trzema praktycznymi zasadami, dzięki którym istotnie ograniczę ryzyko, na które wystawiam swoje pieniądze.
17 stycznia 2011

W poprzednim podsumowaniu rozprawiłem się z ubiegłym rokiem.
Teraz czas na 2011.
To rok, w którym planuję dużo zmian. Niestety całkowicie sprzeciwiam się w ten sposób zasadzie „nie wszystko na raz”. Świadomie.
Bo jak nie teraz, to kiedy?
Powolne ciułanie czy skok na główkę w GPW? - plany na 2011

W poprzednim podsumowaniu rozprawiłem się z ubiegłym rokiem.
Teraz czas na 2011.
To rok, w którym planuję dużo zmian. Niestety całkowicie sprzeciwiam się w ten sposób zasadzie „nie wszystko na raz”. Świadomie.
Bo jak nie teraz, to kiedy?
12 stycznia 2011

Nie wiem jak na Was, ale na mnie 2011 rok zrobił bardzo dobre pierwsze wrażenie. No dobra, ostatnie spadki na giełdzie i zawirowania wokół OFE może nie za bardzo, ale poza tym jest nieźle.
Tuż po Nowym Roku przeprowadziłem się do nowego mieszkania. Wynajmowanego. Jest fajnie, ale…
Portfel stabilnego wzrostu i nie zawsze mądrych decyzji - podsumowanie grudnia 2010

Nie wiem jak na Was, ale na mnie 2011 rok zrobił bardzo dobre pierwsze wrażenie. No dobra, ostatnie spadki na giełdzie i zawirowania wokół OFE może nie za bardzo, ale poza tym jest nieźle.
Tuż po Nowym Roku przeprowadziłem się do nowego mieszkania. Wynajmowanego. Jest fajnie, ale…
4 grudnia 2010
Miesiąc braku czasu - podsumowanie listopada 2010

Listopad był szalony.
I to szaleństwo jeszcze potrwa co najmniej do końca roku. Nie mam jednak na myśli ani świątecznego szaleństwa zakupów, ani karnawałowego nastroju.
W ostatnim czasie działo się (dzieje się) wiele rzeczy, przez które większość moich planów musiała zostać co najmniej zrewidowana, jeśli nie całkowicie zmieniona.
Szczęśliwie są to głównie zmiany na dobre.
Ale po kolei.
11 listopada 2010

Duże zamieszanie i duże wrażenie.
Sam wcześniej raczej nie spodziewałem się wzrostu na debiucie większego niż 10%, a tu proszę - 20% na dzień dobry.
Nie zmienia to jednak faktu, że mówimy o nominalnie niskich kwotach.
A jednak i takie kwoty mają znaczenie dla osobistych finansów. Dlaczego?
Udany debiut GPW, czyli jak mały zysk zrobił duże zamieszanie

Duże zamieszanie i duże wrażenie.
Sam wcześniej raczej nie spodziewałem się wzrostu na debiucie większego niż 10%, a tu proszę - 20% na dzień dobry.
Nie zmienia to jednak faktu, że mówimy o nominalnie niskich kwotach.
A jednak i takie kwoty mają znaczenie dla osobistych finansów. Dlaczego?
27 sierpnia 2010

Na szczęście nie wyparowały :).
Aczkolwiek w wakacje były momenty, kiedy trochę przeszarżowałem, ale tym razem nie skończyło się to tak tragicznie jak kiedyś.
Więc co działo się z moimi oszczędnościami przez wakacje?
Co się stało z moimi pieniędzmi?

(źródło: http://www.flickr.com/photos/hckyso/2529864544/)
Na szczęście nie wyparowały :).
Aczkolwiek w wakacje były momenty, kiedy trochę przeszarżowałem, ale tym razem nie skończyło się to tak tragicznie jak kiedyś.
Więc co działo się z moimi oszczędnościami przez wakacje?
13 marca 2010
Z kronikarskiego obowiązku - aktualizacja portfela
Dziś aktualizacja zdecydowanie bardziej z obowiązku, niż z powodu opisania jakichś dramatycznych zmian w portfelu.
Trzymam się akcji PGE kupionych w zeszłym tygodniu. Ich wartość na zamknięciu w piątek wyniosła 23,73 zł za sztukę, czyli trzymamy się powyżej ceny emisji. Przyznam, bez popadania w jakiś szczególny samozachwyt (bo do tego mi daleko), że jestem dotychczas zadowolony z tej inwestycji/spekulacji (jeszcze nie rozstrzygnąłem, ale skłaniam się ku temu drugiemu).
Trzymam się akcji PGE kupionych w zeszłym tygodniu. Ich wartość na zamknięciu w piątek wyniosła 23,73 zł za sztukę, czyli trzymamy się powyżej ceny emisji. Przyznam, bez popadania w jakiś szczególny samozachwyt (bo do tego mi daleko), że jestem dotychczas zadowolony z tej inwestycji/spekulacji (jeszcze nie rozstrzygnąłem, ale skłaniam się ku temu drugiemu).
6 listopada 2009
Aktualizacja portfela i trochę raportowania
Początek miesiąca zawsze miło mi się kojarzył. Przychodzi pensja, można się pobawić w zarządzanie swoimi finansami, poprzerzucać pieniądze między kontami, coś odłożyć itp. Do tego dochodził zawsze dodatkowy bonus, bo nie dość, że płaci mi pracodawca, to jeszcze płacę sam sobie ;). Miałem i mam z tego jakąś swoją małą radość.
Teraz jest trochę trudniej, ale nie mniej wesoło! Od ostatniego miesiąca mój portfel oszczędnościowo-inwestycyjny zwiększył się z 5004,88 zł do 5070,07 zł. Wzrost wyniósł zatem 65,19 zł, czyli jakieś 1,3%. Po części jest to efektem rosnących odsetek w eurobanku, ale także płatkowo-śniegowego odkładania kilku groszy tu i tam. Ogólnie bez szału.
Na szczęście listopad zapowiada się lepiej i najprawdopodobniej w budżecie domowym uda mi się wygenerować nadwyżkę rzędu 500 zł. Kolejne oszczędności mieszkaniowe dają nadzieję, na podobne kwoty w nadchodzących miesiącach.
Tymczasem nie zdołałem oprzeć się pokusie i zajrzałem sobie w statystyki odwiedzin. Trzema najczęściej czytanymi wpisami z października okazały się:
Wszystko z kategorii oszczędnościowo-inwestycyjnej. Warto zajrzeć!
PS. Obiecuję, że za miesiąc będzie już tylko jedno podsumowanie ;).
Teraz jest trochę trudniej, ale nie mniej wesoło! Od ostatniego miesiąca mój portfel oszczędnościowo-inwestycyjny zwiększył się z 5004,88 zł do 5070,07 zł. Wzrost wyniósł zatem 65,19 zł, czyli jakieś 1,3%. Po części jest to efektem rosnących odsetek w eurobanku, ale także płatkowo-śniegowego odkładania kilku groszy tu i tam. Ogólnie bez szału.
Na szczęście listopad zapowiada się lepiej i najprawdopodobniej w budżecie domowym uda mi się wygenerować nadwyżkę rzędu 500 zł. Kolejne oszczędności mieszkaniowe dają nadzieję, na podobne kwoty w nadchodzących miesiącach.
Tymczasem nie zdołałem oprzeć się pokusie i zajrzałem sobie w statystyki odwiedzin. Trzema najczęściej czytanymi wpisami z października okazały się:
- Oszczędzać na RORze? To możliwe! - czyli krótka historia o tym, jak nie płacić za konto osobiste i oszczędzić na tym całkiem poważne kwoty. Poza tym polecam ciekawą dyskusję o kartach kredytowych w komentarzach (w rolach głównych Marek i grapkulec).
- Jak podtrzymywać motywację i wyznaczać sobie dobre cele - notatka o technikach motywacji samego siebie.
- Mój zestaw oszczędnościowy - spis produktów finansowych, z których korzystam (i za które nie płacę ani grosza).
Wszystko z kategorii oszczędnościowo-inwestycyjnej. Warto zajrzeć!
PS. Obiecuję, że za miesiąc będzie już tylko jedno podsumowanie ;).











