Jak można zainwestować X zł? Co zrobić z oszczędnościami?

Masz pieniądze i nie wiesz co z nimi zrobić?  Daj je mnie, ja już nimi pozarządzam!

Ok, żarty na bok. Pieniądze to w końcu serious business. Jak więc zainwestować nadwyżkę środków?

Jeżeli nie masz pomysłu na własne oszczędności, a rozwiązanie "wrzuć wszystko na lokatę" wydaje Ci się za proste, to jest to wpis właśnie dla Ciebie.

Uwaga! Wpis zawiera konkrety!

Zacznijmy od małych kwot, np. do 10 000 zł. O większych pieniądzach na razie nie chcę pisać, dopóki sam nie zobaczę jak to jest.

Przyjmijmy na początek pewne założenia:

  • masz stałą pracę i generujesz stałe nadwyżki finansowe
  • nie posiadasz długów, ewentualnie poza kredytem hipotecznym
  • masz już fundusz bezpieczeństwa odpowiedni dla swoich potrzeb

Dlaczego akurat takie?

Brak stałej pracy utrudnia inwestowanie. Tutaj pewnie zaraz odezwą się freelancerzy, którzy powiedzą, że przecież mając nieregularne dochody też można inwestować. I można. Ja jestem jednak maniakiem bezpieczeństwa i bez stałej pracy lub freelancingu podpartego wyjątkowo solidnym funduszem bezpieczeństwa, do inwestowania bym nie podchodził.

Jeżeli masz zadłużenie na karcie kredytowej, kredyt gotówkowy na jakieś pierdoły czy inne pożyczki - spłać je w pierwszej kolejności. Spłata długu to pewny "zarobek" kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu procent w skali roku! Lokatą tego nie przebijesz. Funduszem - może, ale nie bez trudności.

Fundusz bezpieczeństwa to dla mnie absolutna podstawa finansów osobistych. Jeśli go nie masz - to zacznij go czym prędzej budować. Inwestycje zostaw na potem. Z perspektywy inwestowania główny powód posiadania takich awaryjnych środków jest taki: w razie nieprzewidzianych wydatków nie będziesz musiał wycofywać się ze swoich inwestycji.

No a teraz do rzeczy. Co by tu zrobić z dodatkowymi środkami, by nie zjadła ich inflacja i może by przy okazji trochę na tym wszystkim zarobić? Oto kilka moich propozycji. Proszę jednak pamiętać, żeby decyzje podejmować na własny rachunek.

I jeszcze jedno - nie ma idealnego portfela. Metodą prób i błędów dojdziesz pewnie do takiej struktury, jaka będzie Ci najlepiej pasować. Moje propozycje możesz potraktować jako punkt wyjścia.

Jak zainwestować 1 000 zł


Dużego pola manewru to tutaj nie ma. Na tym etapie proponuje by większość portfela stanowiły lokaty lub konta oszczędnościowe. Wiem, że to mało spektakularne, ale zyski z 1 000 zł raczej nie będą wystrzałowe, niezależnie od instrumentu finansowego.

  • 600 zł - do rozdzielenia na 15 kont oszczędnościowych w eurobanku. Da to jakieś 9% w skali roku.
  • 400 zł - nabycie jednostek funduszu inwestycyjnego polskich akcji. Nie z powodu jakiegoś ogromnego potencjału zysku, ale raczej czysto edukacyjnie. Po włożeniu pieniędzy w fundusze praktycznie automatycznie, z troski o własne pieniądze, zaczniesz się bardziej interesować rynkiem. Potraktuj tę kwotę jako inwestycję w siebie. O ile w ogóle chcesz zacząć inwestować na giełdzie.

Jeśli nie masz jeszcze nawet 1 000 zł na inwestycje, to zobacz jak w krótkim czasie możesz zaoszczędzić taką kwotę.

Jak zainwestować 5 000 zł


Tutaj w końcu pojawia się więcej opcji. Możemy zacząć myśleć o jakiejś dywersyfikacji (chociaż bez przesady). Tak naprawdę liczą się dwie rzeczy - defensywa (bezpieczne inwestycje, dające stały, ale niewielki zysk) i inwestycje agresywne (nieregularny zysk, możliwe straty). Proporcja między częścią agresywną a defensywną zależy od Twojego upodobania do ryzyka, ale też od takich czynników jak wiek, czy sytuacja zawodowa.

Można powiedzieć, że przy tak niewielkiej kwocie nie ma co myśleć o defensywnej strategii i wszystko należy ładować w akcje. Ja powiem tak: szanuj swój kapitał, niezależnie od tego jak wielki lub niewielki on jest.

  • 600 zł - eurobank, jak wyżej.
  • 1 100 zł - dwie lokaty optymalne w Open Finance na 6 miesięcy. Dadzą z 7% w skali roku. Eurobank i lokaty to część defensywna portfela.
  • 2 000 zł - fundusz inwestycyjny polskich akcji. Konsekwentnie zwiększamy ekspozycję na GPW. Ewentualnie, jeśli czujesz się na siłach i masz czas na własne analizy spółek, możesz olać fundusz i za tę kwotę  kupować akcje samodzielnie.
  • 1 000 zł - fundusze zagraniczne lub surowcowe. W ramach dywersyfikacji.
  • 300 zł - waluty. Symboliczne ubezpieczenie portfela. Oczywiście w razie wielkiego kryzysu, deprecjacji złotówki, 70 euro w kieszeni życia Ci nie uratuje, no ale od czegoś trzeba zacząć.

Jak zainwestować 10 000 zł


Przy kwocie 10 000 zł twórczo rozwijamy koncepcję zarysowaną przy progu 5 000 zł.

W defensywnie mamy:

  • 600 zł - na kontach oszczędnościowych w eurobanku.
  • 1 100 zł - na lokatach optymalnych w Open Finance.
  • 1 300 zł - w funduszu pieniężnym.
  • 1 000 zł - w walutach.

Część ofensywna składa się z:

  • 4 500 zł - fundusz inwestycyjny polskich spółek lub samodzielne inwestycje w akcje na GPW.
  • 1 500 zł - fundusz inwestycyjny zagranicznych spółek lub surowcowy.

A gdzie złoto? A pożyczki społecznościowe?

Nie ma! Nie ma też monet, wina, pszenicy i innych ciekawych rzeczy, w które można zainwestować pieniądze. Istotą tego zestawienia jest zachowanie wartości kapitału w czasie - z perspektywą niewielkiego zysku ponad inflację.

Bez konieczności śledzenia wielu różnych rynków.

A jeśli postawisz na fundusz zamiast na samodzielne inwestycje w akcje, to taki portfel jest bardzo łatwy w utrzymaniu, jeżeli chodzi o czas poświęcony na doglądanie inwestycji. Lokatami praktycznie nie musisz się martwić, walutami też nie, a przy takich kwotach w funduszach koniunktura na giełdzie nie ma aż tak kluczowego znaczenia.

Mniej więcej do takiego składu portfela będę dążył z własnymi inwestycjami. A Wy jakie macie plany dla swojego portfela? Co sądzicie o moich propozycjach?

opublikowano 7 maja 2010

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

13 komentarz(y):

dzikabarakuda pisze...

Mam dość podobnie, choć do tego miesiąca większy nacisk kładłem na defensywę.

Lokata: 2000 zl (nie mogłem tych pieniędzy stracić, więc poszły na lokatę 6-miesięczną)
Fundusz: 400 zł (co miesiąc dokładam 100)
Fundusz ratunkowy na KO: 500 zl
Oszczednosci na KO: 150 zl
Pożyczki społecznościowe: 200 zl

W tym miesiącu lokata mi się kończy i zamierzam bardziej agresywnie jakis 1000 zl zainwestowac. Mogę sobie na to pozwolić, bo co miesiąc jakieś 30% dochodu mogę odłożyć.

Zobaczymy co z tego wyjdzie :P I Tobie powodzenia życzę :)

striker pisze...

ładnie wszystko opisane, ale przede wszystkim brakuje więcej informacji odnośnie funduszy akcji. Bo przecież jak człowiek wrzuci w taki fundusz to mimo wszystko jakąś wiedz podstawową musi mieć. Wiedzieć po 1 jakie towarzystwo wybrać no i mieć jakąś strategie wyjścia z takiego funduszu, bo oczekiwanie przy ciągłych spadkach, że może w końcu się odbije jest trochę bezcelowe :)

Richmond pisze...

Przy takich kwotach to bym trzymala wszystko na lokatach. Jesli ktos duzo zarabia to 10K nie bedzie duza kwota i szkoda czasu na rozdrabnianie sie. Jak ktos malo zarabia to 10K bedzie bardzo duza kwota i bedzie bal sie wlozyc w cos innego niz lokaty.
Oczywiscie to moje zdanie i moj punkt widzenia.

Krzysztof pisze...

@dzikabarakuda
Ja mam taką "ukrytą" defensywę w postaci funduszu awaryjnego. Część "inwestycyjną" na razie chcę ustawiać raczej umiarkowanie agresywnie.

Swoją drogą, odkładanie 30% dochodu to bardzo przyzwoity wynik. :)

@striker
Dzięki za podrzucenie tematu.

O funduszach napisałbym, gdybym nie przeskoczył tego kroku i nie wszedł od razu w akcje.

Natomiast podejrzewam, że prędzej czy później, jakiś fundusz się w moim portfelu pojawi. Wtedy równolegle napiszę o podstawach w doborze funduszu.

@Richmond
Wcześniej pisałem, że przy tak niskich kwotach, inwestowanie jest raczej "edukacyjne" niż "zyskowne".

Założenie jest takie, że jest już fundusz awaryjny, więc strach o te 10k jest już automatycznie mniejszy. Stąd w portfelu są nie tylko lokaty (bo tam już jest fundusz awaryjny), ale też bardziej agresywne instrumenty.

Oczywiście, dla osób które mają większy kapitał takie rozdrabnianie się nie ma sensu. Pisałem o 10k jako całości dostępnego pod inwestycje kapitału, a nie 10k jako części np. 100k :)

Jak już będę miał 100k to napiszę co z takimi pieniędzmi robić :)

Piotr J. Synowiec pisze...

Bardzo przejrzysty i przyjemny portfel na początek. Podejrzewam, że w dłuższym terminie jest spokojnie w stanie dać nam przynajmniej te parę procent ponad inflację.

Robiłeś jakieś prognozy na podstawie badań historycznych dotyczących tych instrumentów?

Wydaję mi się, że przedstawienie wyników takich badań będzie dla wielu osób bardzo ciekawe (z zastrzeżeniem, że każdy będzie wiedział, że to prognoza na badaniach historycznych ;-) i będzie wiedział jakie plusy i minusy wiążą się z takimi badaniami)

Pozdrawiam,
Piotr

Marek pisze...

Fajny poradnik. Teraz jeszcze napisz jak zdobyć 1 k, 5, 10 k ;)

Krzysztof pisze...

Jak zdobyć 1k pisałem tutaj :)

Unknown pisze...

ehhh

Ja inwestuje inaczej, z moją grupą inwestycyjną.

Zapraszam do współpracy.

www.grupalmp.pl - oferta

Anonimowy pisze...

Ja mam konto mocno-oszczędzające w Polbanku, 5,25% z dzienną kapitalizacją co daje jakieś 7,3% w skali roku. Pieniądze mogę zawsze upłynnić bez ryzyka.Dodatkowo lokata w mbanku, mały zysk ale służy jako zabezpieczenie w nagłych wypadkach.
Mając nadwyżkę 10 tyś zakupiłem miejsce postojowe w moim bloku, co daje mi z najmu 200 zł miesięcznie(pewny zysk za raz wydana kaskę.Za inną nadwyżkę zakupiłem działkę budowlaną 10 arów w woj lubelskim, piękna okolica blisko rzeka i lasy-koszt działki 5 tyś. Jest potencjał na postawienie domku na emeryturze.

PAMM pisze...

Może dobrym pomysłem jest dywersyfikacja części środków na konto PAMM http://bit.ly/vYilkF

Anonimowy pisze...

po co rozkładac 600 zł na 15 kont oszczednoscowych? i dlaczego w eurobanku?

Teresa pisze...

Co do Eurobanku i kont oszczędnościowych to wpis jest nieaktualny. Oprocentowanie spadło do takiego poziomu, że już lepiej wrzucić na lokatę to przynajmniej pokona się inflację.

Anonimowy pisze...

ja posiłkuję się wiedzą doradcy finansowego z open finance przy lokowaniu wolnych środków w różne akcje, sam nie dałbym rady i bym się w tym wszystkim pogubił

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy