Dokąd przenieść główne konto?


Też masz dość mBanku?

Studenckie czasy to już coraz odleglejsza przeszłość, ale do niedawna finansowe nawyki miałem bardzo podobne, co w czasie studiów. Przede wszystkim – utrzymywanie głównego konta w mBanku i przepuszczanie przez nie większości transakcji finansowych.

Generalnie, mBank jest fajny, dopóki potrzebne są tylko podstawowe produkty finansowe. Gdy wymagania choć trochę rosną, to eKonto robi się już za ciasne.

Jaki jest więc następny krok?

Ostatnio mBank przestał spełniać nawet najbardziej podstawowego warunku – czyli całkowitej darmowości za najprostsze opcje. Po wprowadzeniu 2 zł miesięcznej opłaty za rzadko-wykorzystywaną kartę debetową mBank skłonił mnie do poszukiwania bardziej przyjaznego miejsca dla moich bieżących finansów.

A to, że nawet nie potrafi jej prawidłowo naliczyć, to już jest niezły żart.

Najwyższy czas przenieść się gdzieś indziej. I szczęśliwie nie musiałem daleko szukać – choć tak czy inaczej oznaczało to konieczność pogodzenia się z płaceniem bankowi kilku złotych miesięcznie.

Większość bieżących finansów przeniosłem do Aliora.

Z pełną świadomością wad tego banku - opłaty za kartę debetową, występujących od czasu do czasu awarii w systemie transakcyjnym, czy ostatniego pogorszenia oferty dla firm.

Ale i tak jest lepiej niż w mBanku, który poza Supermarketem Funduszy Inwestycyjnych, nie ma mi już nic do zaoferowania.

W Aliorze mam konto osobiste. Oprocentowane marnie, bo na 2% skali roku, ale – wbrew nazwie - rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy nie służy przecież do oszczędzania. Zdarzy się jednak, że wypłata przeleży mi na takim RORze kilka dni (najczęściej weekend) i zawsze miło, jak kilka groszy z tej okazji wpadnie.

Największa wada to 5 zł miesięcznej opłaty za kartę debetową. Ale to tyle samo, co w mBanku przy wykupieniu usługi wszystkich bankomatów bez prowizji (w Aliorze to jest „w cenie”, więc technicznie wychodzi na jedno).

Nadwyżki trzymam na podpiętych kontach oszczędnościowych – 4% rocznie to obecnie środek stawki.

Mam tam także kartę kredytową – mimo okazjonalnych niedogodności spisuje się bardzo dobrze, a efektywne 0,7% cashbacku (1% minus koszt ubezpieczeń) od każdych zakupów rocznie daje konkretną kwotę.

Przy moich obrotach kartę kredytową mam za darmo.

Trzymam tam też swój główny rachunek maklerski. Po obniżkach Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych prowizja od transakcji wynosi 0,29%, więc całkiem przyzwoicie.

I do tego wszystkiego główny rachunek firmowy. To się niestety ostatnio pogorszyło – warunki uzyskania premii robią się już zdecydowanie niekorzystne (100 zł za utrzymywanie średniego miesięcznego salda > 30 000 zł), a do tego każą sobie płacić za każdy zewnętrzny przelew (pro tip: dla cyklicznych płatności warto ustawić zlecenie stałe – realizacja takiego zlecenia to koszt 1,00 zł, podczas gdy zwykłego przelewu to 1,50 zł).

To wygląda na dużą zmianę postawy finansowej – wcześniej byłem zwolennikiem totalnej darmowości i na samą myśl o płaceniu czegokolwiek bankowi robiło mi się niedobrze. Ale teraz, gdy nawet mBank wprowadza opłaty, to jaka jest alternatywa?

Banki z grupy Getin z topornym systemem transakcyjnym? Niewygoda korzystania z internetowej obsługi tych banków sprawia, że dla mnie warto trzymać tam tylko lokaty. Jakbym miał prowadzić tam jakieś bieżące rozliczenia, to byłby horror. Podobnie jak w Polbanku.

W miarę sensowną alternatywą pozostaje jeszcze – ponoć (sam nie korzystałem) dbNET.

Poza tym z całkiem bezpłatnych banków zostaje już bardzo niewiele. Może bym nie wyszedł najgorzej na Koncie z Podwyżką w BGŻ, ale biorąc pod uwagę, że główną zaletą tego konta jest promocja, którą można w każdej chwili zmienić lub odwołać – raczej pozostanę przy swoim.

Autorem zdjęcia jest dannybirchall.

opublikowano 15 grudnia 2011

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

18 komentarz(y):

Magdalaena pisze...

A ja ciągle jestem w mBanku, bo nadal nie widzę dla niego sensownej alternatywy.
IMHO wystarczy normalne korzystanie z konta żeby uniknąć opłaty za kartę, a bankomatów euronetu w mojej okolicy nie brakuje. Kredytówka co prawda nie ma cashbacku, ale jest za darmo.
Plus system transakcyjny, który doceniam po porównaniu z innymi bankami.

Czy przy takich warunkach jest coś lepszego ?

Krzysztof pisze...

Ja akurat debetową nie robię praktycznie żadnych transakcji, poza kilkoma wycieczkami do bankomatu w miesiącu.

KK w mBanku jest darmowa? Ostatnio przeglądałem TOiP pod tym kątem i nie mogłem się doszukać zwolnienia z opłat. Przy opłacie rocznej jest tylko przypis, że opłata jest uzależniona od oprocentowania - ale nie ma już nic o zwolnieniu za obroty. Przynajmniej przy Visie Classic.

A system transakcyjny mBanku faktycznie jest chyba nadal jednym z najlepszych.

Magdalaena pisze...

Mam Visę Classic i co roku za obroty zwracają mi opłatę. A ponieważ i tak robię zakupy i wolę płacić kartą...

Transakcje z kredytówki liczą się też jako podstawa zwolnienia od opłaty z karty debetowej.

Anonimowy pisze...

Krótko - meritumbank. Karta, konto, przelewy 0zł. A dodatkowo jest opcja zwrotu za paliwo. Konto firmowe też darmowo (karty do firmowego nie mam).
System moim zdaniem funkcjonalny, choć nie tak szybki jak mbanku.

na-plus pisze...

Jak to w życiu ... wybierać trzeba mniejsze zło, bo prawda jest taka, że nie ma ofert idealnych (a nawet nie tyle ofert, co rzeczywistego produktu/usługi). W kontekście powyższego mBank tak źle nie wypada ;-)

Blofi pisze...

No cóż, kiedyś mBank, teraz człowiek chce czegoś więcej i chwilowo rolę mojego konta głównego pełni Konto młodzieżowe Click w Toyota Bank oprocentowane 5% netto.

A od stycznia nie będę miał konta głównego. Z dziewczyną będę miał wpólne Dobre Konto w Banku Millenium na cele wydatkowe, a oszczędności będę trzymał w BGŻOptima - tu też będzie trafiało wynagrodzenie.

W Kreciej Norze pisze...

Co kto woli, w końcu do różnych rzeczy są nam potrzebne usługi banków. Dla mnie to jakby siekierkę na kijek zamienić (zmiana sys. transakcyjnego do obsługi głównych płatności). Pozostaje życzyć równie wysokiej jakości obsługi pionu informatycznego w Aliorze, kto wie, może się tam polepszy z korzyścią dla obecnych i potencjalnych klientów ;)

Sebastian Cezary pisze...

Hym wybraliśmy sobie ten sam dzień do zastanowienia się nad tym problemem. Ja przyjąłem nieco inną linię postępowania, i do wymagań starałem się dobrać konto. Co prawda rozpatrzyłem póki co raptem kilka ale i tak pewne propozycje się pojawiły(link pod nickiem).

I tak proste konto w Polbanku może być ciekawe dla wielu osób, po 5 transakcjach kartą za darmo, zwrot 1% kredytówką, oprocentowanie 6%, lub niezłe konta oszczędnościowe. Millenium też ma fajną ofertę, jeśli wpływa tam ponad 1 tyś zł, mamy konto za free, 5% zwrotu debetówką za jedzenie itp, a kredytówki też mają niezłe.

Cheed pisze...

Samo konto w Alior Banku sprawdza się - jestem ich klientem od samego początku (2008 r.). Co do karty, to 5 zł miesięcznie jest znośne (zwróć uwagę na ich nowość w ofercie - debetówkę MasterCard World z programem punktowym i ubezpieczeniem w podróży).

Z tego co pamiętam, CashBack od ich kredytówki zależy od ubezpieczenia, a to nalicza się od zadłużenia. Czyli de facto, te 0,5% więcej CashBacku (zamiast 0,5 jest 1%) pokryje Ci koszt ubezpieczenia - jest to jednak informacja do sprawdzenia, gdyż nie mam ich karty.

Pozdr.

Krzysiek pisze...

@na-plus
U mnie mBank akurat przegrał w tym zestawieniu. Chyba poprzestawiały mi się priorytety i teraz jestem nawet w stanie trochę dopłacić za wygodę i posiadanie większości produktów finansowych w jednym miejscu.

Alior akurat nie wybija się niczym szczególnie - wszystko ma jakoś w środku stawki. Ale dla mnie to i tak lepiej niż mBank.

@Blofi
Widziałem Twój plan na blogu :). Powodzenia!

@W Kreciej Norze
To może wyglądać na powierzchowne zmiany, ale tak do końca nie jest. KK w Aliorze daje więcej wymiernych bonusów niż w mBanku. Rachunek maklerski jest dużo lepszy. No i mam dość użerania się z mLinią trzeci miesiąc z rzędu - dosłownie każdego miesiąca mam problemy z tą nową opłatą za debetówkę.

@Sebastian Cezary
Zastanów się nad tym Polbankiem ;). Systemu transakcyjnego gorszego nie widziałem. Przeprowadzam tam transakcje raz w miesiącu, a i tak zgrzytam zębami. Codzienne rozliczenia to musi być tam koszmar.

Krzysiek pisze...

@Anonim

Faktycznie, Meritum nie wygląda nawet tak źle. Z jakiegoś powodu nie brałem go pod uwagę przy tej przeprowadzce - być może zaważyło to, że teraz praktycznie wszystkie podstawowe produkty finansowe będę miał w jednym miejscu (nie licząc lokat).

Krzysiek pisze...

@Cheed

Dodatkowe ubezpieczenie w kredytówce Aliora opłaca się tylko, jeżeli spłacasz całe zadłużenie z wyciągu co miesiąc (zresztą, dotyczy to właściwie opłacalności całej kredytówki). Przy takim korzystaniu z karty efektywny cashback (po odliczeniu kosztów ubezpieczenia) to ~0,7%.

Cashback nalicza się od transakcji, a ubezpieczenie od zadłużenia. Więc gdy się przeniesie dług na kolejny miesiąc to cały zysk z dodatkowego cashbacku znika.

Cheed pisze...

Dokładnie tak :) Nawet nie brałem pod uwagę możliwości niespłacania zadłużenia na KK :)

Pozdr.

Anonimowy pisze...

Rachunek maklerski w aliorze jest lepszy ?
Dla mnie przerost formy nad treścią.
Trzymam konto w Multibanku tylko z powodu prostoty i szybkości obsługi platformy transakcyjnej. Oraz korzystnej debetówki.

Koszty firmowego Aliora skoczyły dotkliwie.Gdyby nie incydent,który zawazył na współpracy, wróciłbym obecnie do Raiffeisen.

catz pisze...

Ja się chyba przerzucę na Citi, ze zwrotem 10% kasy za bilet komunikacji miejskiej. O ile oczywiście uda mi się połączyć to z kontem internetowym.

Krzysiek pisze...

@Anonim
Forma formą, ale możliwości ma większe. Kiedy korzystałem z eMaklera (dawno), to np. nie było możliwości obracania instrumentami pochodnymi.

A koszty firmowego konta w Aliorze faktycznie zrobiły się dotkliwe. Na szczęście robię niewiele przelewów zewnętrznych, więc praktycznie tego nie zauważam.

@catz
No tak, warszawiacy to mają dobrze ;).

Anonimowy pisze...

@Krzysiek

Mieszkańcy Trójmiasta, Łodzi i Wrocławia też mają taką "promocję" w Citi.

Krzysiek pisze...

O! Dobrze wiedzieć. Dzięki.

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy