Pierwsza krew na parkiecie - podsumowanie stycznia 2011


Tak, tak. Zgodnie z większością oczekiwań, moją pierwszą inwestycją było MCI.

Z którego niedługo potem wyleciałem na stop lossie. Na szczęście działałem w zgodzie ze swoją strategią i strata nie była zbyt dotkliwa. A – patrząc na ostatni kurs – mogło być o wiele gorzej.

Ale po kolei.

Finanse osobiste


Kilka rzeczy się w portfelu pozmieniało.

Lokaty w Open Finance dobiegły swego kresu. Nie przedłużałem ich – zamiast tego środki przesunąłem do bardziej agresywnej części portfela.

Bardziej agresywnej, ale na razie uśpionej. Po szarży na MCI, gdzie straciłem 58,17 zł (-5,8%) na chwilę odpuściłem. Stąd wysoki poziom gotówki.

Staram się, aby nie inwestować tylko dlatego, że akurat mam dostępne środki.

Portfel na obecną chwilę przedstawia się następująco:


Od ostatniego zestawienia proporcje między różnymi składnikami portfela zmieniły się znacznie. Lokaty nie stanowią już większości środków.

Wszystko zgodnie z planem.

Jest tylko jedno „ale”…

Kwota w biurach maklerskich jest zwodnicza, bo 2/3 z tego to gotówka (a reszta to ETF-y). Dość marnie oprocentowana.

Ale akurat tutaj mam już zaplanowane pewne ruchy, więc taki stan zawieszenia nie potrwa długo.

Trochę się pozmieniało także w funduszach. Wywaliłem Uniakcje Małych i Średnich Spółek – moje wyniki na tym funduszu stały w miejscu od początku inwestycji. W jego miejsce zakupiłem ING L Nowej Azji – w ramach dywersyfikacji rynków.

Przy wyborze nie patrzyłem tylko na wyniki funduszu, ale też na opłaty. Kupując przez SFI mBanku oczywiście uniknąłem opłat dystrybucyjnych, natomiast prowizja za zarządzanie jest całkiem atrakcyjna – 2,5% w skali roku. W porównaniu do 4% w funduszach DWS wygląda to nieźle.

Szkoda tylko, że ostatnio ING nieźle zanurkował. No ale trudno.

W końcu wpłynęła wypłata z AdSense – 286,81 zł brutto. Może już za rok dostanę kolejną ;).

W każdym razie łącznie z zyskiem z reklam do portfela dorzuciłem okrągłe 1 000 zł. Mam nadzieję, że do połowy roku uda mi się przebić pięciocyfrową sumę na całości środków.

Jedna uwaga. Kwoty, którymi operuję, są obecnie tak małe, że liczą się tu tylko praktycznie własne, regularne dopłaty. Ewentualny zysk z inwestycji jest co najwyżej symboliczny.

Póki co.

Zamiast pytać jak zainwestować 500 zł lepiej zadać sobie pytanie co zrobić, by co miesiąc mieć te kolejne 500 zł oszczędności w budżecie. Kilka sposobów się znajdzie...

Blog


Zacznę od swojej ulubionej statystyki, czyli subskrybentów RSS. Liczba stałych czytelników Metafinansów wciąż rośnie, co mnie bardzo cieszy.


Jeżeli jeszcze nie zasubskrybowałeś/aś kanału RSS tego bloga, to proszę zrób to teraz. To całkowicie darmowe! Dzięki prenumeracie bloga będziesz dostawać nowe wpisy na swój czytnik RSS, bez konieczności sprawdzania na stronie czy pojawiło się coś nowego.

Zasubskrybuj blogato mi naprawdę bezpośrednio pomaga!

Jeśli chodzi o odwiedziny, to jest raczej płasko – z drobnymi wyskokami w dni, w których pojawiają się nowe wpisy.


W porównaniu z grudniem 2010 nastąpił niewielki wzrost unikalnych odwiedzin (+8,50%). Ale to nie liczby najbardziej mnie bawią w statystykach Google Analytics. Najbardziej lubię przeglądać słowa kluczowe, po których użytkownicy wyszukiwarki trafili na Metafinanse.

Tym razem odkryłem prawdziwą perełkę: faceci w damskich ciuchach wrocław

Serio?

Dylematu czy śmiać się czy płakać nie miałem wątpliwości i nieźle się uśmiałem widząc to zapytanie.

Z innych ciekawych rzeczy wyciągniętych od Google, to lista najfajniejszych blogów o finansach (i w okolicach tej niszy). „Fajność” mierzona jest jednym wskaźnikiem – ilością osób skierowanych z owych blogów na Metafinanse.

I tak za styczeń największe podziękowania ode mnie należą się autorom blogów:
Na koniec jeszcze rzut oka na AdSense.


Nie jest źle. Tak jak pisałem - kolejna wypłata pewnie za rok.

A jak Wam poszło w styczniu?

Autorem ilustracji jest Andrew Scott

opublikowano 14 lutego 2011

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

13 komentarz(y):

Esper pisze...

Hehe, ja co prawda tutaj nie pisuje, a inwestuje tak dość ostrożnie :) Tzn w prywatyzacje państwowych spółek, w ubiegłym roku było kilka niezłych :) Do dziś zostały mi tauron i gpw, ponad 2tyś zysku przy 15tyś zainwestowanych.

No ale najciekawiej wygląda mój wirtualny portfel, tak dla sprawdzenia siebie :] z optimusem :> "kupiłem" nieco jak był po 5zł, i mi oczka świecą, a Ci co kupowali jak był po 3... to już w ogóle :)

No a wracając do Ciebie :] Po prostu trzeba więcej pisywać, pomyśleć o urozmaiceniu tej strony, to powinno się też więcej osób pojawić :)

Krzysztof pisze...

Dzięki za pierwszy komentarz!

W 2010 inwestowałem podobnie - praktycznie tylko w prywatyzacje państwowych spółek. Też nie wyszedłem na tym źle, chociaż przy znacznie mniejszych zainwestowanych kwotach ;)

Esper pisze...

A takie pytanko, przeglądam sobie fora, wszędzie rss, jakoś nie korzystałem z tego do tej spory zbyt często, ale ponieważ liczba stron ciekawych się zwiększyła zacząłem, i tak np. twój rss nie wyświetla najnowszego postu, opóźnienia systemu?

Krzysztof pisze...

Niestety mam na to tylko "typową odpowiedź admina": u mnie jest/działa :).

Naokoło Wieży pisze...

Podtytuł fragmentu o blogu powinien brzmieć: "Man, I feel like a woman!"

@Esper

A ci, co kupowali KGHM pod koniec 2008. roku po 25 PLN? Oczka się świecą jak latarnie.

@ Krzysztof

Tylko nie zapakuj się w całości w dwuletnią lokatę antybelkową 30. czerwca 2011. roku na fali ogólnopolskiego lamentu pt. "co z moimi pieniędzmi"?
Był Rambo pierwsza krew, czekam na Psy 2 ostatnią krew i Władcę Pierścieni 3 powrót króla. :)

Anonimowy pisze...

Cześć. Gdzie robisz takie ładne wykresy jak ten z "Portfel inwestycyjny" ?
Pozdrawiam

Krzysztof pisze...

@Naokoło Wieży
Źle się dzieje - planowane zmiany dookoła podatku Belki to praktycznie 19% mniej dochodu z lokat. Tym większa motywacja, by zrobić ze zgromadzonymi tam pieniędzmi coś innego...

@Anonimowy
Wszystkie wykresy robię w MS Excel 2007.

Anonimowy pisze...

Heh ja jestem tym nowym unikalnym użytkownikiem :D Moje postanowienie na 2011 - wejście na giełdę (zacznę od funduszy). Tym bardziej, że lokaty bezbelkowe się kończą, a alternatywy na razie nie widać.

Anonimowy pisze...

u mnie całkiem nieźle :) zarabiamy cały czas :)
http://e-gielda.blogspot.com/2011/02/pisanie-bloga-dochody-z-reklam.html

Zbyszek Papiński pisze...

Czarny scenariusz na dalszą część roku: inflacja >lokaty, GPW w dół.

Oby się nie sprawdził:)

Darek M.W. pisze...

Ja od razu postanowiłem wejść na głęboką wodę.
Nie zamierzam inwestować w GPW przez fundusze inwestycyjne. 3-4% prowizji skutecznie mnie zniechęca.
Co prawda, żeby samemu wyjść na plus, trzeba poświecić trochę czasu.
Mi póki co się udaje, oby to nie było szczęście nowicjusza ;)

Piotrek pisze...

Gratuluję :)

mieszkania do wynajecia pisze...

Bardzo dobry wynik, gratulacje! :)

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy