Czy już czas na porządek w finansach?


Z każdym kolejnym zakładanym kontem bankowym przybywa loginów, pinów i haseł do zapamiętania. W portfelu pojawiają się kolejne karty…

Powoli zaczyna mnie to już wkurzać.

Po co tego aż tyle?

Chyba zbliża się pora na przegląd posiadanych produktów finansowych i pozbycie się tych niepotrzebnych. Serio, do masy krytycznej mam już niedaleko

Do stworzenia tego wpisu w dużej mierze zachęcił mnie ten wątek z Forum Oszczędzania.
Bo tak właściwie, to ile mam kont bankowych?

Moje główne konto to eKonto w mBanku. Tam otrzymuję większość wpływów, które zazwyczaj już pierwszego dnia po ich zaksięgowaniu wysyłam na inne, lepiej oprocentowane konta. Większość czasu eKonto stoi puste.

Mam pod nie podpięte jeszcze dwa eMax Plusy, które nie widziały pieniędzy chyba już od dwóch lat.

Z eMaklera korzystam natomiast tylko w przypadku dobrych promocji/obniżek prowizji przy ofertach publicznych. Główny rachunek maklerski mam w Aliorze.

Jest jeszcze Supermarket Funduszy Inwestycyjnych, za pośrednictwem którego zakupiłem jednostki funduszy Legg Mason Akcji, Uniakcje MiŚS oraz nowości - funduszu indeksowego Ipopema m-Indeks (więcej o nim w kolejnych wpisach). SFI (czyli kupowanie jednostek funduszy inwestycyjnych bez prowizji) to obecnie główny czynnik, który trzyma mnie przy mBanku.

We wspomnianym wcześniej Aliorze mam główny rachunek maklerski, ROR w PLN, konto walutowe w EUR no i kartę kredytową, która sprawiła mi ostatnio podejrzaną niespodziankę. Karty debetowej nie brałem, więc wyższą kulturę bankowości mam za darmo.

Konto walutowe na razie stoi puste. Początkowo założyłem je z myślą, by kierować na nie przelewy z AdSense. Jednak jak na razie nie udało mi się przechytrzyć systemu i skłonić Google do przelewania wypłat w walucie właśnie na to konto.

Kolejny ROR mam w eurobanku, a do niego przypisane kolejne 15 kont oszczędnościowych. Na części z nich mam zoptymalizowane (by dawały 1 gr odsetek dziennie) kwoty 40-kilku złotych. Pozostałe konta oszczędnościowe służą mi głównie jako skarbonki na różne zaplanowane wydatki. Trzymam tam też swój fundusz awaryjny.

Taka liczba rachunków, z kilkunastoma codziennymi groszowymi operacjami, generuje całkiem pokaźne wyciągi.

Duża zaletą eurobanku jest przyzwoicie oprocentowane – jak na ROR – Konto Online. 3,5% w skali roku to zawsze więcej niż 0%. Dzięki temu na początku każdego miesiąca zostawiam na tym koncie kwotę na pokrycie wszelkich stałych opłat i abonamentów, ustawiam zlecenia przelewów z datą przyszłą i mogę zapomnieć o rachunkach.

Daje to kilkanaście groszy dodatkowych odsetek miesięcznie. Zawsze coś.

Co my tu jeszcze mamy? Nieszczęsny Polbank, gdzie wciąż trzymam Konto Gotówkowe i Konto Oszczędzające. Od dawna nie korzystam z tego banku, ale jakoś nie mogę się zmusić do zamknięcia kont. Marek ostatnio trafnie opisał cyrk, który towarzyszy wszelkim kontaktom z tym bankiem.

By zamknąć tam rachunki musiałbym udać się do oddziału po nowe hasło do bankowości internetowej (stare już dawno się przeterminowało). W domu musiałbym przelać zalegające w Polbanku pieniądze (czyli ok. 2 zł) na jakieś inne konto. Znając ich system transakcyjny, spędziłbym nad tym pół godziny. Dopiero potem mógłbym ponownie udać się do oddziału z dyspozycją zamknięcia rachunków.

Droga przez mękę.

Ostatnio otworzyłem Konto Optymalne w Open Finance / Getin Noble Bank. Od razu podczepiłem pod nie trzy rachunki oszczędnościowe i otworzyłem Lokaty Optymalne. Jak na razie, to jestem bardzo zadowolony z całego zestawu OF (przyzwoite oprocentowanie, darmowe bankomaty, schludny system transakcyjny - choć pewne funkcjonalności mogłyby być lepiej rozwiązane).

Mam jeszcze rachunek maklerski w Banku Ochrony Środowiska, o którym całkiem zapomniałem.

Biorąc pod uwagę wszystkie ROR-y, konta oszczędnościowe i rachunki maklerskie mam razem 29 rachunków. Do tego trzy karty debetowe i jedna kredytowa. Nieźle.

Całe szczęście, że nie skusiłem się na nieskończoną liczbę rachunków oszczędnościowych w Meritum Banku i Banku BPH, bo byłoby jeszcze zabawniej (i co gorsza musiałbym je już teraz zamykać, w związku z niekorzystnymi zmianami regulaminów w tych bankach).

Dodam jeszcze, że za cały ten monstrualny zestaw nie płacę ani złotówki (nie licząc prowizji u maklera) – nie ma co przepłacać za konta.

Co jest więc w pierwszej kolejności do odstrzału?
  • Dwa eMax Plusy w mBanku
  • Konto Gotówkowe i Konto Oszczędzające w Polbanku
  • Rachunek maklerski w Banku Ochrony Środowiska
Odpadnie więc pięć rachunków i jedna debetówka. Z pozostałych rachunków w mniejszym lub większym stopniu korzystam, więc raczej nie ma powodu do ich zamykania.

Skakanie z banku do banku w poszukiwaniu coraz lepszych ofert, mniejszych prowizji, czy wyższego oprocentowania depozytów jest fajne i opłacalne, ale potrafi zostawić za sobą niemały bałagan.

Dla mnie nie ma sensu trzymanie nieużywanego konta, tylko dlatego, że jest darmowe. Czas na porządki!

A Wy ile macie rachunków? Ze wszystkich aktywnie korzystacie?

PS. Kontynuując temat kont, już w przyszłym wpisie - w czwartek - przyjrzę się dokładnie kontom oszczędnościowym. Czyli: co to jest, jak z nich efektywnie korzystać i na co trzeba uważać.

opublikowano 6 września 2010

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

6 komentarz(y):

Krzysztof pisze...

Trochę nie na temat, więc dopisuję w komentarzu:
Jak widzicie zmieniłem znowu (eh) wygląd bloga. Ten zostanie już chyba na stałe.
Mam nadzieję, że Wam się podoba, bo mi tak :).

ympl pisze...

Ło matko, rzeczywiście się tego uzbierało. Ja odpadłem mając konta w dwóch bankach i w ten sposób pożegnałem się z BPH i obecnie jestem jedynie w mBanku.

Krzysztof pisze...

No uzbierało się. Najgorsze jest to, że większość tych kont jest potrzebna. W jednym banku darmowe bankomaty, w drugim najlepsza karta kredytowa, w trzecim najlepsze odsetki od oszczędności itd...

Richmond pisze...

Niezly burdel ;)

Piny i hasla mozna trzymac w specjalnym programie z szyfrowana baza danych. Wtedy trzeba pamietac tylko jedno haslo.

A kart to w sumie nie trzeba nosic, jak nie uzywa sie wszystkich. Ja trzymam je w kubeczku w bezpiecznym miejscu ;)

Krzysztof pisze...

Jestem sceptyczny co do trzymania haseł w jednym miejscu. Tymczasem pocieszam się, że dzięki temu całemu natłokowi haseł i pinów ćwiczę pamięć ;).

A nieużywanych kart rzeczywiście muszę pozbyć się z portfela. Ale jak je odłożę gdzieś w domu, to pewnie zgubię, bo żyję trochę na walizkach cały czas ;). No ale porządek musi być.

Moje konta pisze...

Moj zestaw to:
konto w multibanku do rozliczen + konto inteligo do czesci oszcednosci + lokaty optymalne w open finance

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy