Melonik przecieka sam z siebie!

(źródło: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=21383)

No i wyjaśniło się skąd na mojej karcie kredytowej podejrzane operacje.

We wtorek (zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią) w godzinach późno-popołudniowych zadzwoniła do mnie przedstawicielka Alior Banku i przedstawiła wersję "winowajcy" całego zamieszania, czyli banku.

Wyjaśnienie w zasadzie zamyka sprawę, choć pewien niepokój pozostaje.

Na szczęście nie sprawdził się scenariusz, w którym sklep może - bez autoryzacji klienta - zażądać od banku obciążenia konta. Lub, co jeszcze gorsze, samodzielnie wyciągnąć historię transakcji z terminala i korzystając z zapisanych tam informacji obciążyć rachunek.

Powód odnotowania dziwnych transakcji na moim rachunku jest nieco bardziej prozaiczny i w zasadzie też brałem go pod uwagę.

Koniec krążenia wokół tematu - oto wyjaśnienie


Błąd systemu!

Surprise, surprise!

Wersja wydarzeń według banku jest następująca:

  1. Podczas zakupów w Empiku wszystko przebiegło prawidłowo - została skasowana prawidłowa kwota, terminal przyjął i autoryzował transakcję na 69,90 zł. Gdybym miał rachunki sprzed czterech miesięcy to wszystko by się na nich zgadzało. Rachunków już nie mam - wierzę więc na słowo :).
  2. Z jakiegoś powodu system księgowy banku nieprawidłowo zarejestrował ten zakup jako transakcję za 69,60 zł.
  3. Bank ostatnio przeprowadzał wewnętrzną kontrolę systemu księgowego i ostatnio wykonywanych operacji, odkrył pomyłkę i automatycznie poprawił.

Potem padły przeprosiny i typowa formułka o nadziei, że ta sytuacja nie zaważy negatywnie na moich relacjach z bankiem.

Nie mam powodu nie wierzyć wyjaśnieniom banku, ani tworzyć jakichś teorii spiskowych. Sprawa załatwiona.

Fajnie, że odezwali się na czas - zgodnie z zapowiedzią i potrafili szybko wyjaśnić problem. Od strony obsługi klienta jestem zadowolony.

A gdzie ten niepokój z początku posta?


Cała ta historia niestety zostawia kilka powodów do wątpliwości w solidność banku i jego systemu.

Zaistniała sytuacja jest dowodem na to, że w systemie księgującym transakcje zdarzają się błędy. To oczywiście żaden breaking news - każdemu może zdarzyć się błąd i każdy system stworzony przez człowieka ma do tego jakieś-tam prawo.
Tym bardziej trzeba sobie wyrobić nawyk regularnego przeglądania historii rachunków, pod które podpięte mamy jakieś karty. Innym razem może trafić się taki błąd, w wyniku którego konto może zostać niesłusznie obciążone już jakąś znaczącą kwotą. A wtedy w najgorszym wypadku trzeba liczyć się z kilkudziesięciodniowym terminem rozpatrzenia reklamacji...

Druga sprawa. System wciąż ma dziury, w innych miejscach. Może to szczegół, ale ta "autokorekta" opisała nową, "prawidłową" transakcję jako "transakcja kartą debetową", chociaż sprawa dotyczy karty kredytowej, a debetowej nie posiadam. Cóż, czułbym się pewniej, gdyby mój bank rozróżniał jedno od drugiego...

I ostatnia rzecz, znów dotycząca opisu transakcji. Znalazł się w nim bowiem jeszcze pełny numer mojej karty kredytowej. Nie podoba mi się to i wydaje mi się to głupią luką w bezpieczeństwie. Nawet po zalogowaniu się do systemu transakcyjnego banku sam nie widzę pełnego numeru swojej karty - część cyfr w numerze karty zastąpiona jest gwiazdkami. Właśnie ze względu na bezpieczeństwo klienta.

Odnośnie dwóch ostatnich kwestii, przedstawicielka banku przyznała rację, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca i że bank dołoży starań, by to poprawić. Pewnie była to zwykła gadka-szmatka na uspokojenie klienta i dalej będzie tak samo, ale kto wie - może przyczyniłem się właśnie do poprawy bezpieczeństwa Waszych pieniędzy, klienci Aliora! ;)

No i co o tym wszystkim teraz myśleć?

opublikowano 3 września 2010

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

5 komentarz(y):

grapkulec pisze...

dobrze, że się to wyjaśniło jakoś racjonalnie, a nie paranormalnymi okolicznościami przyrody.

co do takich błędów systemu to mnie kiedyś polbank policzył dwa razy wszystkie transakcje z miesiąca. efekt był taki, że w ostatni weekend miesiąca chciałem iść na tygodniowe zakupy i tak z głupia sobie zajrzałem na konto. zamiast spodziewanego tysiaka z groszami na rachunku zobaczyłem minus na bodajże 1200 PLN. przejrzałem historię rachunku i tam wszystko wyglądało ok, jakby nie liczyć powinien być plus taki jak zakładałem że będzie. no więc telefon na infolinię, wyjaśnianie o co mi chodzi, obietnica sprawdzenia i oddzwonienia w ciągu godziny, czekanie godzinę, kolejny telefon, znowu wyjaśnianie, znowu obietnica... i tak się bujałem z polbankiem całą sobotę aż w końcu jakoś przed północą saldo rachunku wróciło do normy. w niedzielę zadzwoniłem się zapytać o powody tej sytuacji i usłyszałem oczywiście, że "system" się pomylił. ot taka wisienka na czubku tortu zniechęcenia polbankiem :)

Dominik Palacz - Cashflow88 pisze...

A co masz myśleć po prostu było minęło i jak się zdarzy jeszcze raz to znów się zastanowić, jeśli bank nie ma, co odpowiedzieć to się zgania na błąd systemu. Takie życie, a wam mało razy się zdarzył błąd? Co nie?

Krzysztof pisze...

@grapkulec
Racja, racja, ale szkoda - jakaś paranormalna sensacja ciekawiej by wyglądała na blogu ;).

Co do Polbanku moja opinia jest jednoznacznie negatywna i żadne procenty mnie chyba nie skłonią bym zostawiał tam jakiekolwiek pieniądze. Znajomy ma tam kredyt i konto (musi przelewać pensje) i też różne historie opowiadał...

@Cashflow88
No tak, systemy bywają zawodne. Pocieszenie w tym, że - jak widać - co jakiś czas przeprowadzają kontrolę i ewentualne błędy poprawiają. Szkoda tylko, że tak po cichu - choćby jakaś automatyczna wiadomość ze skrótowym wyjaśnieniem by się przydała. W systemie transakcyjnym mam przecież skrzynkę na wiadomości od banku.

Marek pisze...

@ksob
a tym znajomym nie jest przypadkiem grapkulec :D, co to na swoim blogu opisywał boje z Polbankiem.

Osobiście na razie mam w Polbanku około 100 zł na 3 kontach do wyciskania, jak będę mieć dostęp on-line to pomyślę aby przelać tam więcej.

A jak nie chcesz dawać tam kasy, to bierz. Polbank ma najlepszą ofertę KK moim zdaniem.

Krzysztof pisze...

Ich system on-line był jednym z czynników, który mnie niegdyś zniechęcił do Polbanku. Teraz ponoć się poprawili, ale chyba wciąż im daleko do liderów w tym względzie.

KK na razie wystarczy mi jedna :). Gdyby nie ostatnia wpadka, to byłbym z niej w 100% zadowolony.

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy