Twoje zdanie się liczy - dlaczego warto komentować na Metafinansach?


Bardzo zależy mi na tym, aby Metafinanse były platformą wymiany wiedzy i nowinek finansowych.

Ale nie tylko w kierunku AutorCzytelnik, ale też w drugą stronę. A także, co nie mniej istotne, między samymi Czytelnikami.

To naprawdę świetne, gdy Wasze komentarze rozwijają i poszerzają informacje z artykułu! I absolutnie nie przeszkadza mi, gdy dyskusja pod wpisem jest ciekawsza niż tekst powyżej. Wręcz przeciwnie, to jedne z moich ulubionych wpisów.

Dlatego gorąco zachęcam do komentowania nowych wpisów. Od dziś jest ku temu jeszcze więcej powodów!

Do-follow


Coś, co może zainteresować znajomych blogerów. Od dziś linki w podpisach komentarzy są linkami „do-follow”. Co to oznacza? Dwie rzeczy.

Po pierwsze, trochę więcej googlowej miłości dla Waszych stron i blogów. Link „do-follow” ma dla wyszukiwarki większe znaczenie i pomaga w pozycjonowaniu.

Po drugie – coś za coś. Nie lubię bałaganu, więc wraz z wprowadzeniem dodatkowych zachęt do brania udziału w dyskusji, będę uważniej dbał o to, by w tej dyskusji głos zabierali ludzie. A nie nazwy stron, frazy pozycjonujące, czy jakieś inne bzdury.

Dlatego też proszę o podpisywanie się pod komentarzami własnym imieniem lub pseudonimem. Tak, abyśmy wszyscy wiedzieli, ze rozmawiamy z żywą osobą, a nie robotem czy anonimowym spamerem na autopilocie.

Oczywiście, podpisy w stylu „Marcin, www.strona.pl” też są w porządku.

Komentarze nie idą w próżnię


Czytam każdy komentarz. Więcej – z niecierpliwością czekam na kolejne powiadomienia o nowych komentarzach. Serio.

Staram się też odpowiadać na każdy Wasz komentarz. Jeżeli macie jakieś pytania, to szukam odpowiedzi.

Zazwyczaj mi się udaje, poza wyjątkami, gdzie nie mam nic do dodania, nic ciekawego do powiedzenia lub musiałbym odpisać po prostu „zgadzam się”.

Komentarze mają też jeszcze jedną, ważną rolę. To informacja zwrotna dla mnie – na temat tekstu i prowadzenia bloga. Pisząc artykuły czy projektując układ bloga biorę pod uwagę Wasze sugestie.

Bo ostatecznie, celem bloga jest to, by teksty czytało się przyjemnie, a każdy nowy artykuł przekazywał przydatne informacje lub prowokował do myślenia/dyskusji.

Bardzo ciekawe towarzystwo


Jestem naprawdę ciekaw tego, kto komentuje na Metafinanach. Dlatego zawsze klikam w linki pod podpisami.

Wtedy często trafiam na blog o podobnej tematyce i – jeżeli mam czas – przeglądam kilka ostatnich wpisów. Jeśli strona robi dobre wrażenie, a teksty są ciekawe – to dodaje link na stałe w bocznym pasku. Wierzę w to, że warto się wspierać w ramach naszej skromnej blogowej niszy i linkować do ciekawych miejsc i artykułów.

To moja motywacja, by regularnie robić przegląd linków u siebie, a także szukać w Google Analytics stron, które linkują na Metafinanse. I wtedy najczęściej odwdzięczam się tym samym.

Ale najlepsze jest to, że komentują tu naprawdę fajni ludzie. Żeby wymienić tylko kilkoro z najbardziej aktywnych komentatorów: Sebastian Cezary, Krecik, Magdalaena, Richmond, Qulin, Paweł Kata

Ciekawe towarzystwo, do którego warto dołączyć.

Wielkie dzięki za każdy Wasz komentarz!

Autorem fotografii jest martie1swart.

opublikowano 30 marca 2012

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

22 komentarz(y):

TomFromPoland pisze...

Cool :-)

Co prawda nie mam problemu z finansami (mam podobną do Ciebie sytuację) i nie mam na tym punkcie jakiegoś szczególnego fioła :-) Uważam, że najlepsze dla naszych finansów jest wiedza, dobry fach w ręku i doświadczenie i na tym skupiam wysiłki, a nie na szukaniu "nowych, cudownych" sposobów na pomnożenie 100 czy 200 zł czy "zarabianiu w Internecie".

Ja co prawda mam możliwość zarabiać w Internecie (z pracy najemnej jako programista) i to jest super, choć i tak preferują interakcję w biurze z żywymi ludźmi :-)

Generalnie lubię Cię czytać (tu i na innych blogach) nawet jak pewne tematy mniej mnie interesują lub nie wnoszą wiele nowego :-)

Pozdrawiam

Krzysiek pisze...

@TomFromPoland
Dzięki za komentarz i odwiedzenie także tego bloga :).

Moje podejście jest podobne: najpierw ciężka praca, a dopiero potem jakaś zabawa w optymalizację oszczędności czy szukanie sposobów na udane inwestycje.

Marek pisze...

Dla mnie komentarze dużo mówią czy wpis był dobry czy nie. Dobry wpis lub dobry temat doczeka się komentarzy co pozytywnie wpływa na rozwój bloga.

Poza tym dyskusja w komentarzach jest doskonałą studią pomysłów na nowe wpisy. No i zawsze jest również ta satysfakcja że się pomaga ludziom:)

Qulin pisze...

Czuje się wyróżniony jako aktywny komentator ;-)

Dzięki!

PS: Jak w przyszłości będę miał coś do powiedzenia to na pewno będę komentował jak RSS pokaże mi nowy tekst ;-)

Autorka pisze...

To jakieś podium?:)
Komentarze są mocno uzależnione od rodzaju czytelników, ja lubię pisać, czasem w nadmiarze... Ale irytują mnie osoby które przyjdą, popatrzą, przewiercą na wylot i śladu poza Google Analytics nie zostawią. Oduczyłam się czekania na komentarze, a jednocześnie pewien ich rodzaj mocno doceniam bo wiem że ktoś się postarał.

Krzysiek pisze...

@Marek
Dokładnie, komentarze to dobry wskaźnik formy bloga i jakości wpisów.

A jeśli chodzi o pomysły na kolejne artykuły, to też muszę przyznać się do tego, że kilka komentarzy - na tym blogu i na innych - było inspiracją do powstania pewnych tekstów na Metafinansach.

Krzysiek pisze...

@Qulin
Dzięki za komentarz :).

Przy okazji RSS, bardzo polecam prenumeratę Metafinansów. Otrzymywanie powiadomień za każdym razem gdy na blogu pojawi się nowy wpis jest bardzo wygodne.

Krzysiek pisze...

@Krecik
Kolejność wyróżnień jest przypadkowa :). Ale naprawdę bardzo dziękuję za aktywne zaangażowanie na blogu!

Dla mnie komentarze są sygnałem, że blog żyje i ma jakiś wpływ, nawet minimalny, na życie innych ludzi. I tak jak napisał wcześniej Marek, satysfakcja z tego, że się komuś pomogło jest nie do przecenienia.

Marcin pisze...

Bardzo ciekawa alternatywa :) Na pewno komentujących przybędzie. Czuję, że będziesz miał trochę moderacji vs komentarze z frazą pozycjonującą w tytule :)

Krzysiek pisze...

@Marcin
Póki co, od początku istnienia bloga, wyrzuciłem nie więcej niż 10 komentarzy. Mam mimo wszystko nadzieję, że odsetek spamerów nie wzrośnie jakoś gwałtownie ;).

Sebastian Cezary pisze...

Ja gdybym nie miał tych swoich dwóch blogów to teraz szukając pracy pewnie bym się zanudził, lub odwiedziłaby mnie policja za ściąganie pirackich gier(na oryginały by mi brakło).

To się jednak zmieni bowiem za 2 tyg kolejne podejście do pracy.

Jednak jeszcze mi się nie zdarzyło bym przeczytał wpis w temacie którym jest coś do dopowiedzenie i bym tego nie zrobił a że odwiedzam coś około 40 blogów to kilka osób może mnie już kojarzyć :)

Dzięki za wyróżnienie i jestem bardzo ciekaw tej inicjatywy, to może być bardzo dobry sposób na ożywienie każdego bloga nie tylko Twojego. Pewnie więc nie tylko ja będę się temu przyglądał.

Krzysiek pisze...

@Sebastian
No akurat Twoje komentarze widzę chyba na każdym polskim blogu finansowym ;).

Jestem ciekaw - czy jakoś mierzysz jak to wpływa na odwiedziny na Twoim blogu? I czy efekty są warte czasu spędzonego na regularnym czytaniu tych 40 blogów?

Powodzenia z pracą!

kowalski pisze...

No dobra a co jeśli napiszę komentarz i chciałbym nowe odpowiedzi dostawać na maila aby być na bieżąco? Da radę tutaj takie coś wprowadzić?

Krzysiek pisze...

@kowalski
Na mail niestety nie, ale możesz dostawać powiadomienia o nowych komentarzach przez RSS.

Adres kanału to http://feeds.feedburner.com/metafinanse-komentarze

Sebastian Cezary pisze...

Czy obecnie takie spamowanie komentarzami pomaga nie mam pojęcia, na początku na pewno pomagało. Jeden dobry komentarz na popularnym blogu dawał wzrost o setki procent. Obecnie tego nie zauważam. Jednak na pewno nie zaszkodzi, poza tym ja to raczej traktuje jako sposób zdobywania wiedzy :)

RSS dla komentarzy, ach gdybym jeszcze je sobie dodał, to już w ogóle bym chyba od komputera nie odchodził.

kowalski pisze...

Ale ja nie chce na RSS dostawać wszystkich komentarzy na metafinansach tylko tych dotyczących wątków, w których komentowałem. Bez powiadomień na maila (standardowa funkcja na większości blogów) trochę odechciewa się komentować a jeśli już to dyskusja toczy się bardzo powoli :)

Krzysiek pisze...

@kowalski
Blogger chyba w standardzie nie obsługuje takiej opcji. Poszukam jakiejś wtyczki na to. Jak znajdę, to zainstaluję.

Marek pisze...

@kowalski
pod miejscem do wpisania komentarza masz link "subskrybuj poczta e-mail". W ten sposb masz przesylane na maila komentarze opublikowane tylko pod konkretnym wpisem.

Krzysiek pisze...

@Marek, kowalski
Faktycznie, ale to chyba działa jedynie wtedy, gdy jesteś zalogowany do konta Google. Inaczej chyba nie ma takiej możliwości?

kowalski pisze...

Dobra z tym RSSem można od biedy sobie jakoś poradzić o ile się go często sprawdza. Ja np nie mam żadnego linka tutaj na www mimo, że jestem zalogowany do google. Chyba, że dałbym jakiś komentarz jako konto google to może wtedy by mi się pojawił. Ale nie o to mi chodziło :) Nevermind.

Darek pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Marek pisze...

@kowalski
zrobiłem mały test przed chwilą (ten usunięty Darek to ja).
Opcja subskrypcji komentarzy poprzez email jest dostępna po założeniu konta na blogerze (ale żadnego bloga nie musisz zakładać czy podawać dodatkowych informacji ponad to co ma już google). W każdym razie na tym koncie testowym po założeniu konta na blogerze pojawiła się opcja subskrypcji komentarzy.

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy