Życie nie zaczyna się po 60-tce


Życie nie zaczyna się na emeryturze.

To niby oczywista myśl, ale gdzieś ginie gdy żarliwie zabieramy się za oszczędzanie i liczymy ile milionów na koncie pozwoli nam na spokojne życie z odsetek.

W zarządzaniu domowymi finansami konieczna jest równowaga. Między przyjemnościami i powinnościami. Między celami krótkoterminowymi i długoterminowymi.

Skrajności są złe. Zarówno nadmierny konsumpcjonizm, zadłużanie kart kredytowych pod korek i wieczne życie na kredyt - jak również przeznaczanie na oszczędności wszystkich nadwyżek finansowych, oszczędzanie na czym się da i dziadowanie.

W moim styczniowym budżecie przeznaczam ok. 20% pensji netto na przyjemności i ok. 25% na oszczędności. Mógłbym poprzesuwać te środki tak, by szybciej osiągać swoje finansowe cele, by portfel bloga rósł szybciej (zwłaszcza, że i tak rośnie głównie dzięki wpłatom, a nie zyskom z inwestycji ;) ), by szybciej skończyć pracę i żyć jak rentier...

Ale czy takie poświęcenie jest tego warte?

Warto oszczędzać, ale nie kosztem wszystkiego. Warto myśleć o przyszłości, ale pamiętając, że żyjemy tu i teraz, a nie za 20-30-40 lat. Warto wydawać pieniądze na przyjemności, ale bez przesady.

A gdzie Wy znajdujecie swoją finansową równowagę?

Autorem zdjęcia jest fatboyke.

opublikowano 21 stycznia 2012

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

4 komentarz(y):

Andrzej pisze...

Ja ... w rodzinie.

potwierdzam pisze...

10% na starość, reszta na bieżąco. Gdy już będę wiedział z kim chcę żyć wtedy pomyślę o szybkim zbieraniu na dom. Reszta w miarę potrzeb :)

Krzysztof pisze...

@Andrzej

Zazdroszczę - mi rodzina kojarzy się bardziej z lekkim zachwianiem finansowej równowagi ;).

Krzysztof pisze...

@Sebastian

Mam podobne podejście. Dopóki nie ustabilizują się pewne sprawy, to czekam z dużymi wydatkami (dom, może samochód).

Za to ostatnio zaczynam inaczej podchodzić do oszczędzania na starość. Wcześniej chyba za dużo pieniędzy odkładałem na później/starość/emeryturę, zamiast żyć tu i teraz.

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy