
Maj minął nie wiadomo kiedy , postów na blogu niewiele, a w inwestycjach zastój. Tak można krótko podsumować mój ostatni miesiąc.
Na szczęście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ale po kolei...
Maj był dla mnie - jak na razie - najcięższym miesiącem w roku, pod względem różnych obowiązków, zawodowych i prywatnych (odbiór mieszkania tuż-tuż).
Widocznie ucierpiał na tym mój blog, ale na szczęście strategia finansowa pozostała niezachwiana :).
Udało mi się zrealizować ambitny cel z listopada 2009 - czyli do czerwca uzbierać 7 000 zł na urządzanie mieszkania. To oczywiście kropla w morzu potrzeb, ale zawsze jest to jakiś start. W każdym razie od listopada do czerwca uciułałem trochę ponad 7 500 zł, więc cel został osiągnięty z małym zapasem. Jest fajnie.
Tymczasem w inwestycjach zastój. I bardzo dobrze, bo ominął mnie naprawdę nerwowy miesiąc na GPW. Mniej więcej od połowy kwietnia rynek nie radzi sobie najlepiej. Ja poczekam sobie spokojnie na Tauron trzymając małą rezerwę w eurobanku, a resztę w gotowości u maklera.
Na początku czerwca dorzuciłem kolejne złotówki do portfela i na dzień dzisiejszy jego skład wygląda następująco:
rachunek maklerski: 1 856,43 zł
eurobank: 404,10 zł
Szału nie ma. Jest natomiast kolejny cel na najbliższe miesiące: osiągnąć 5 000 zł w portfelu inwestycyjnym do końca 2010 r.





Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
2 komentarz(y):
No to Ci się szykują wydatki na to mieszkanie, a te"rachunek maklerski: 1 856,43 zł" to są bez oprocentowania ??
Szykują się wydatki i jestem przerażony :). No ale jakoś trzeba dać rade...
A środki u maklera są oprocentowane, ale symbolicznie (lokata nocna w Aliorze). Niskie oprocentowanie traktuję jako "koszt" posiadania tych środków do natychmiastowej dyspozycji w razie, gdyby na GPW działo się coś ciekawego.
Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
Prześlij komentarz