Kilka tygodni temu zachwalałem kartę kredytową Alior Banku, szczególnie właśnie za cashback. To, że zysk z tej "usługi" trzeba opodatkować nie było jeszcze aż tak straszne. Gorsze jest to, że od niedawna Alior obniżył cashback z 1% do 0,5%. Pełny jeden procent można sobie "kupić" wykupując ubezpieczenie. Koszt? 0,3% salda karty na koniec okresu rozliczeniowego. Pff.
Gorsza oferta dotyczy wszystkich tych, którzy podpisali umowy o kartę po 1 listopada 2009. Wygląda na to, że po przejęciu kredytów za 1 mld zł Alior nie walczy już tak zaciekle o nowych klientów. Jestem ciekaw, czy osoby, które podpisały umowy wcześniej, też wkrótce będą musiały przyjąć gorsze warunki, np. przy okazji odnawiania karty na kolejny rok.
Taki Polbank też już nie zawsze zwraca 1% za zakupy kartą. Najbardziej "klasyczne" Karty Komfortowe zwracają 0,75%, ale maksymalnie 30zł miesięcznie, a Karty Praktyczne 0,5% (maksymalnie 10 zł miesięcznie). Słabo. 1% ostał się natomiast na Kartach Prestiżowych (nawet 150zł opłaty rocznej!) i Polbank Era.
Sam na razie pozostaję bez karty kredytowej, przynajmniej na kilka miesięcy. Karta kredytowa może być zabójcza, a gotówka rządzi, right? ;)





Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
3 komentarz(y):
Dla osób które podpisały umowę przed 1 listopada oferta jest ważna do zakończenia umowy. Ja niestety umowę podpisywałem 5 listopada i się nie załapałem na 1%. Jak się nie będę z tego rozliczał przed urzędem, bo sorry ale to by oznaczało że wszelkie akcje sprzedawców typu gwarancja najniższej ceny oznaczają korzyść i od niej też powinien być odciągany podatek. A co do 0,5% to nadal lepsza oferta niż większość kredytówek na rynku. Bo zostaje nadal jeden z najdłuższych grace period na rynku - 58 dni, i dobry system transakcyjny, usługa automatycznej spłaty i w typowo awaryjnych sytuacjach przelew z karty.
0,5% to lepsza oferta niż większość kredytówek, ale trochę żal patrzeć np. na oferty w Stanach, gdzie cashback dochodzi do 2-3%. Ale grace period rzeczywiście fajny.
Koniec końców jak będę się kolejny raz przymierzał do kredytówki, to zakładając, że warunki się nie zmienią, chyba postawię właśnie na Alior.
Istotne są realne koszty i korzyści a nie teoretyczne.
Aktualni faworyci to karta PolbankEra(36 transakcji zwalnia z opłat) i Polbank Prestiżowa (60 transakcji rocznie i odnowienie jest za free).
Zalety:
1.Obie umożliwiają zakupy na raty 0% nawet na 12 miesięcy za 5% prowizji (RRSO ok. 9,5%).
2.Za 1% można przenieść dowolną transakcję na następny okres rozliczeniowy
3.Obie karty mają 1% moneyback
BTW: wg aliora to cashback , a to inna usługa jest http://pl.wikipedia.org/wiki/Cash_back
Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
Prześlij komentarz