
A działo się niemało.
Kwiecień okazał się być bardzo dobrym miesiącem, jeżeli chodzi o ogólne "czytelnictwo" bloga. Stały wzrost liczby odwiedzin, czytelników RSS i wiele wiele więcej...
Odwiedziny
W kwietniu metafinanse zaliczyły all-time high, zarówno jeśli chodzi o liczbę odwiedzających, liczbę subskrybentów RSS jak i zarobki z AdSense. Złożyło się na to parę rzeczy. Ale po kolei.
Jak pisałem w przewodniku dla nowych czytelników, w tym miesiącu trwała moja kampania w AdWords. Zakończyła się jakoś w okolicach połowy kwietnia.
Wziąłem także udział w nowym przedsięwzięciu blogowym, a mianowicie w Karnawale Blogów Finansowych. Karnawał polega na cyklicznym publikowaniu fragmentów i linków do wartościowych wpisów w polskiej finansowej blogosferze. Świetna sprawa i doskonała okazja by poznać blogi, na które inaczej by się nie trafiło.
Na koniec - absolutny fenomen (dla mnie). Pod koniec miesiąca udało mi się zgarnąć pierwszy poważny ruch z wyszukiwarek. Wszystko za sprawą kilku wpisów na temat oferty publicznej PZU.
Podsumowując, kwiecień 2010 to dla bloga niemal 3000 unikalnych odwiedzin, 13,32 EUR z AdSense, i co najbardziej mnie cieszy - bliska 100 (czasami nawet przekraczająca tę wartość) liczba subskrybentów RSS.
Najpopularniejsze wpisy
W kwietniu nadal najbardziej popularny był wpis o tym, jak zacząć inwestować na giełdzie. Kierowałem tam część ruchu z AdWords, jak również mam do niego stały link na pasku bocznym. No i po prostu artykuł jest ciekawy :) - w sam raz dla osób, które szukają podstawowych informacji o GPW.
Drugim najpopularniejszym wpisem był już artykuł opublikowany w kwietniu, a mianowicie krótki przewodnik po tym jak zapisać się na akcje PZU w ofercie publicznej za pomocą eMaklera lub Alior Banku. To mój mały skarb, który skierował tutaj największą ilość czytelników z wyszukiwarek :).
Na podium znalazł się też drugi wpis o PZU, czyli 10 rzeczy, które musisz wiedzieć o ofercie publicznej PZU. Poruszałem tam najważniejsze kwestie dotyczące oferty, takie jak harmonogram, prowizje maklerskie, cena akcji, ryzyko i perspektywy na ewentualne zyski z zakupu akcji PZU.
Zaprzyjaźnione blogi
Blog Pawła, oszczedzanie.net skierował do mnie w ostatnim miesiącu najwięcej czytelników. Na pewno dużą rolę odegrał tutaj Karnawał Blogów Finansowych.
Na drugim miejscu APP Funds. Nie mam tam stałego linku, więc cały ruch musiał pochodzić z komentarzy. I samo to wystarczyło, by blog ten skierował tu prawie najwięcej czytelników w tym miesiącu. Nieźle.
Na trzecim miejscu blog Pier*****e kredyty!, na którym grapkulec wciąż toczy heroiczną walkę z kredytami.
Bardzo dziękuję, Panowie :).
Najciekawsze frazy wyszukiwania
... którym udało się sprowadzić tu czytelników. Dobrze wiedzieć jakie są Wasze oczekiwania, chociaż czasem w zabawny sposób rozmijają się one z wpisami na blogu :).
gdzie można zainwestować 10 zł na giełdzie - Co prawda pisałem, że warto zacząć na GPW nawet z małym kapitałem - w celach edukacyjnych, ale z aż tak niską kwotą nie polecałbym.
jak zdobyć 50 000 zł w tydzień - Też chciałbym wiedzieć! Oczywiście zakładając, że mówimy o inwestycjach i żadne kredyty nie wchodzą w grę.
sprzedam akcje PZU po 1000,00 zł - Trochę mi to pachnie myśleniem życzeniowym. Chociaż z drugiej strony sprzedaż PZU po 1000 zł za akcję wcale nie jest tak daleko od tej wyceny ;). W każdym razie sam zamierzam sprzedać PZU na debiucie i liczę na jakieś 350 zł za akcję.
Plany na maj
W maju chcę trochę zwolnić tempo blogowania. Ale nie jakoś drastycznie! Po prostu ograniczę się najprawdopodobniej do dwóch wpisów tygodniowo.
Mimo to mam nadzieję, że tendencja wzrostowa bloga się utrzyma :).
I to tyle jeśli chodzi o podsumowanie blogowania w kwietniu. Podsumowanie finansowe następnym razem, bo artykuł robi się już zdecydowanie za długi.
A jak Wam poszło w tym miesiącu?






Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
3 komentarz(y):
Ja trafiłem tu właśnie po artykule o Karnawale i zostałem jako subskrybent RSS. ;)
Jestem ciekaw czy jesteś zadowolony z przeprowadzonej kampanii reklamowej? Jak często zamierzasz ją powtarzać? Ile wydałeś na całą kampanię?
Tyle pytań, ponieważ sam planuję kampanię reklamową.
@Anonimowy
I o to chodzi, i o to chodzi :)
@Filon
Na kampanię wydałem 20 zł. Ale tu znów kryje się małe oszustwo, bo za te kwotę kupiłem magazyn z kuponem AdWords na 200 zł (tylko dla nowych użytkowników AdWords).
Z tego 20 zł poszło na opłatę aktywacyjną, a 180 zł na samą kampanię. Traktuję całą akcję jednorazowo i raczej nie zamierzam powtarzać (chyba, że dałoby się łatwo i bez limitów konwertować EUR z AdSense na EUR w AdWords ;) ).
Było fajnie, dziennie dostawałem z tego jakieś 10-20 klików przez prawie miesiąc.
Współczynnik odrzuceń na osobach skierowanych z kampanii był trochę niższy niż średnia dla bloga (ok. 60%), więc jestem zadowolony.
Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
Prześlij komentarz