PIT-8C jako narzędzie do otwierania oczu


Do końca lutego biura maklerskie powinny były przesłać zestawienie PIT-8C za 2011 rok. A w środku najważniejsza informacja – czy rok zakończyłeś stratą czy zyskiem (i ile za ten ewentualny zysk musisz jeszcze zapłacić).

Jeżeli nie prowadzisz stałej ewidencji swoich giełdowych inwestycji, to takie roczne podsumowanie jest bardzo przydatne.

Zwłaszcza, że wartości w polach nr 57. (dochód) i 58. (strata) czasami potrafią otworzyć oczy na rzeczywiste efekty podejmowanych inwestycji.

Przeglądając PIT-y za 2011 rok i wcześniejsze – za 2010 i 2009 (ponownie) dochodzę do wniosku, że giełda to chyba nie jest najlepszą (dla mnie) formą na pomnażanie oszczędności. Przynajmniej teraz.

W ostatnich trzech latach tylko raz zakończyłem rok zyskiem. Pozostałe dwa (w tym 2011) – strata. Szczęśliwie nie są to jakieś duże kwoty – tracę tylko te pieniądze, na których stratę od początku jestem przygotowany. Tym niemniej, trochę szkoda patrzeć jak z rachunku ubywa pieniędzy.

Mam z tego kilka wniosków:

  1. Największe zyski miałem w momencie inwestowania w czasie IPO spółek Skarbu Państwa. Nie zawsze się udawało (JSW), ale generalnie bilans jest pozytywny.
  2. Wchodzenie w kontrakty terminowe w momencie frustracji brakiem zysków z akcji – zły pomysł. Bardzo zły. Nie rób tego więcej.
  3. Cały czas to sobie powtarzam, ale wciąż jakoś trudno jest mi się do tego dostosować: kup i trzymaj się nie sprawdza. Jeżeli inwestujesz na giełdzie, to musisz znaleźć czas na doglądanie swoich inwestycji i aktywne zarządzanie nimi.
  4. Na strategię wyjścia powinieneś poświęcać co najmniej tyle samo czasu i wysiłku, co na strategię wejścia. Co z tego, że starannie dobieram spółki i walory do kupna, jeżeli potem dominuje podejście „jakoś to będzie, zobaczymy…”.
  5. Zyski nie będą rosły same: bez poświęcania czasu na analizy , zwlekając z podejmowaniem decyzji i ogólnie bez pracy.
A jakie Wy macie wnioski z lektury swoich PIT-ów?

Fot. Flickr / palestrina55

opublikowano 7 marca 2012

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

6 komentarz(y):

Qulin pisze...

Za 2011 rok wyniki mizerne...

Sebastian Cezary pisze...

U mnie około 800 zł dopłacić :/ Ehh dobrze jest prowadzić własną księgowość aby o tym wiedzieć wcześniej. Teoretycznie mógłbym wówczas pod koniec grudnia kupić kilka książek i nic bym za nie nie zapłacił.

Krzysiek pisze...

@Qulin
Niestety, sam też mogę podpisać się pod tym stwierdzeniem...

Krzysiek pisze...

@Sebastian
To jak już jesteśmy w temacie PIT-36 i księgowości to faktycznie - nawet zlecając tę usługę na zewnątrz, trzeba cały czas wszystkiego pilnować. Księgowy/a nie zawsze podpowie właściwy trik na obniżenie podatku :).

Adrian pisze...

200zł na minusie niestety.

Anonimowy pisze...

Czy grając na giełdzie muszę rozliczyć pit 28 za 2012
?

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy