Czy warto walczyć o ułamki %?

Obecnie trzymam istotną większość swoich oszczędności na koncie oszczędnościowym w eurobanku, które jest oprocentowane na poziomie 5,05% w skali roku. Kapitalizacja odsetek jest codzienna. Bank ten ma ostatnio słabą passę, szczególnie przez tę historię (i jej dalszy ciąg), ale także np. taki tor przeszkód przy zakładaniu konta.

Ja sam nie miałem problemu z założeniem konta w eurobanku (jedna wizyta w oddziale i gotowe), historie windykacyjne na szczęście mnie nie dotyczą. Dotyczy mnie natomiast spadające z miesiąca na miesiąc oprocentowanie. Założyłem konto, kiedy było ono na poziomie 6,06% rocznie, teraz - po dwóch obniżkach - stanęło na 5,05%.

Jako, że posiadane przeze mnie środki w całości stanowią fundusz bezpieczeństwa, trzymam je z dala od lokat i innych instrumentów finansowych blokujących dostęp do pieniędzy na dłuższy czas. W grę wchodzą jedynie konta oszczędnościowe. Obecnie, najkorzystniejsze oprocentowanie ma Polbank, ze swoim Kontem Mocno Oszczędzającym oprocentowanym na 6,5% w skali roku. Do tego duży atut, czyli codzienna kapitalizacja (choć niekorzystnie rozliczają weekendy, trudno).

Moje skromne środki w wysokości ok. 5000 zł na koncie w eurobanku po miesiącu powinny dać ok. 21 zł wolnych od podatku odsetek. W Polbanku wychodzi mo ok. 26 zł, czyli 5 zł różnicy. Warto się schylić?

Może i warto, ale Polbank zdążył mnie już raz skutecznie odstraszyć archaicznym / topornym / uciążliwym internetowym systemem transakcyjnym. Na razie chyba jednak zostanę przy eurobanku - cenię sobie wygodę ich systemu i możliwość bezproblemowego założenia 15 rachunków. W Polbanku podobno trzeba zrobić kłótnie w oddziale i powoływać się na regulamin, by pracownicy pozwolili założyć trzy (maksymalny limit na osobę) Konta Mocno Oszczędzające. To ważne, bo atrakcyjne oprocentowanie kończy się powyżej kwoty 5000 zł. Dla kwot powyżej 5000 zł oprocentowanie wynosi 5% w skali roku.

Natomiast jeśli eurobank po raz kolejny obniży oprocentowanie w kolejnych miesiącach to jedno KMO w Polbanku sobie jednak otworzę i przeleję tam część środków. Chłodna kalkulacja wygra z wygodą ;).

opublikowano 25 listopada 2009

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

4 komentarz(y):

Paweł Kata pisze...

5 pln miesięcznie, to 60 w skali roku. Jak za jednorazową czynność to niezła kwota. Szkopuł w tym, żeby Polbank utrzymał przez ten rok to oprocentowanie... a szczerze wątpię, że im się uda...

Krzysztof pisze...

Otóż to. Za 60pln można mieć np. miesiąc dostępu Internetu. Ludzie podpisują umowy na 2 lata by dostać taki "bonus", a tu wystarczy wizyta w oddziale i przelew. Cóż, jestem coraz bliższy podjęcia decyzji o przeniesieniu przynajmniej części środków.
Chociaż z drugiej strony teraz APP trochę straszy ;).

Anonimowy pisze...

No więc właśnie. Ja nie sądze żeby im się udało utrzymac to oprocentowanie dalej tak wysoko. To co oferuje Eurobank jest zdecydowanie pewne, a mnie przekonuje też możliwość otwierania wielu kont, co w innych bankach jest dość toporną czynnością

Anonimowy pisze...

w Polbanku nie podoba mi się to, już wspomniane, rozliczanie weekendów. w Eurobanku wszystko jest jak powinno więc trzeba się mocno zastanowić przed przenoszeniem środków. Ja bym został w eurobanku i zacierał ręce na oszczędności ;)

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy