Ostatnio w finansowej blogosferze gorącym tematem były emerytury. Zaczął blog APP Funds (poprawcie mnie, jeśli się mylę) wpisem "Zbieraj sam na emeryturę". Impulsem do powstania wspomnianego artykułu był ten komunikat KNF. Podsumowując, państwowa instytucja jaką jest KNF mówi wprost, że to co łożymy do OFE i ZUS idzie w próżnię i tak naprawdę, to możemy liczyć tylko na to co sami sobie odłożymy ponad to, bo nikt nie wie jak się będzie miał ZUS za 30 lat. Oczywiście, wywołało to stosowne wzburzenie w komentarzach ;).
No i nie tylko w komentarzach - fala oburzenia rozlała się wkrótce na okoliczne blogi. Na Blogu Inwestora w krótkim wpisie "Życie za 13zł dziennie, czy warto odkładać na emeryturę?" autor opisuje niedolę obecnych emerytów. Cytuje przy tym... cóż... "Fakt", no ale każdy sposób na zwrócenie uwagi na problem jest dobry.
Przykłady i prognozy na temat emerytur pojawiające się w prasie przytoczone zostały także na blogu Domowy Bank w artykule "Emerytura. Czyli podejmij wyzwanie ZUS-u i spróbuj przeżyć za 600 złotych miesięcznie". Jedna z owych prognoz, autorstwa Krzysztofa Rybińskiego z firmy doradczej Ernst&Young mówi o tym, że w 2060 roku, przechodząc na emeryturę będziemy mogli liczyć na świadczenie w wysokości co najwyżej 30% ostatniej pensji! Autor bloga zachęca przy tym do oszczędzania na własną rękę, na przykład za pośrednictwem IKE. Im wcześniej tym lepiej!
Paweł w blogu oszczedzanie.net sprawie emerytur poświęcił aż dwa wpisy. W pierwszym zastanawia się ile potrzeba pieniędzy, by żyć godnie na emeryturze. Paweł bierze pod uwagę oczekiwania dotyczące długości życia, oraz stylu i poziomu życia. Po drodze trochę matematyki, a na końcu równania kwota raczej nie mniejsza niż milion złotych. Tylko skąd wziąć te pieniądze? O tym w drugim artykule - Paweł przytacza różne metody mające na celu zapewnienie nam godnego życia na emeryturze. Niektóre bardzo nieszablonowe, jak np. opłacanie składek emerytalnych w innym kraju i wykorzystywanie możliwości, jakie daje geoarbitraż. Good read.
Na koniec Marek, autor bloga Droga do Wolności, przestrzega aby oszczędzanie, czy to na emeryturę, czy na cokolwiek innego, nie przerodziło się przypadkiem w dziadowanie. Trzeba zachować umiar, a po drodze do emerytury zażyć jeszcze przy okazji trochę życia.
Moja droga do godnej emerytury i miliona, czy jakiejkolwiek innej kwoty, która zapewni mi spokojne życie w przyszłości, dopiero się zaczyna. Na razie spokojnie i małymi krokami, ale mam nadzieję, że wkrótce sprawy nabiorą tempa :).
A Ty co ostatnio zrobiłeś/aś dla swojej emerytury?






Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
4 komentarz(y):
Problem ważny i cały czas przed nami przyszłymi emerytami.Emerytura w naszych rękach!
Nasza emerytura w rękach państwa, a ono takich pieniędzy z rąk łatwo nie wypuści :(
Ksob, trzeba mu zatem jak najmniej oddawać ;-) Tym bardziej, że korzyści z tego będą dla nas żadne...
Racja, szkoda tylko, że mój pracodawca oddaje państwu wszystko co trzeba, nie pytając mnie o zdanie. Państwo też nie pyta mnie o zdanie jak zarządzać moją emeryturą.
Na dziś dzień traktuję to jako podatek i zło konieczne.
Co oczywiście nie znaczy, że się z tym godzę i przechodzę do porządku dziennego. Co to, to nie :) Ale na razie porządkowanie swoich finansów i zabezpieczanie własnej emerytury zaczynam od rzeczy, na które mam największy wpływ.
Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.
W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.
Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!
Prześlij komentarz