Blogowe Rewolucje - ze mną zamiast Magdy Gessler


Wow.

Ostatnie tygodnie to czas sporych zmian w moim życiu. Trochę finansowych, trochę prywatnych i… trochę blogowych.

Nie spodziewałem się, że tak się to wszystko potoczy.

No ale żeby nie trzymać Was dalej w niepewności… co się stanie z Metafinansami w najbliższym czasie?

O co w ogóle chodzi?


Mam nadzieję, że wybaczycie mi kolejny nie-bardzo-finansowy wpis. No ale jest to taki news, że tylko tak mogę go przekazać. A jest to coś, o czym po prostu musicie się dowiedzieć.

A ten news to:

Dostałem pracę!

*oklaski*

Nie żebym specjalnie szukał kolejnej, ale każde nowe źródło dochodu jest fajne. I skoro zachęcam tu do oszczędzania i szukania nowych źródeł przychodu, to grzechem byłoby nie skorzystać z tej okazji. Chociaż by nie mieszać z tym religii - sprzeniewierzeniem się własnym zasadom, o.

Przechodząc do szczegółów - jest to jedno z najfajniejszych zajęć XXI wieku – zostałem redaktorem bloga na Kontomierz.pl. Poza samym blogiem jeszcze kilka dodatkowych obowiązków, ale to swoją drogą…

Jest to więc praca, którą mogę wykonywać o dowolnej porze, z dowolnego miejsca – byle na temat i na czas. Jak najbardziej odpowiada mi taki układ. Jest to jakiś kolejny kroczek do niezależności.

Tylko jak utrzymać dwa blogi na raz?

To jest pytanie, które sam sobie teraz zadaję. Odpowiedź jest stosunkowo, prosta, choć plany mam wielkie.

Zacznijmy od Metafinansów


Tutaj niewiele się zmieni. Nooo… może trochę profil tego bloga odjedzie bardziej w stronę moich (czasem kontrowersyjnych, czasem całkowicie błędnych ;) ) opinii na różne finansowe sprawy (taki będzie np. kolejny wpis – o dochodzie pasywnym) i zajmowania się własnymi inwestycjami.

Ale inwestycje chyba lubicie?

Będzie za to trochę mniej porad dotyczących zarządzania finansami. Będą się pojawiać, ale pewnie „od święta”. Zresztą, życie pewnie jakoś okrutnie zweryfikuje te plany i wyjdzie, jak wyjdzie.

Mogę tylko obiecać, że będę się starał, by wyszło jak najlepiej.

A teraz Kontomierz.pl


Od razu proszę, by nie zmyliło Was to, że to blog „firmowy”. Nie zamierzam pisać tam artykułów siedząc po nocach gdzieś w boksie w warszawskim biurowcu. Nie, nie. Cały czas będę pisał przy swoim biurku, z Trójmiasta, z którym nie zamierzam się rozstawać. I ze swoim punktem widzenia.

Chociaż... jak teraz robię się taki "niezależny od lokalizacji" to kusi mnie, by zabrać laptopa gdzieś do jakiejś kawiarni i tam napisać coś dobrego w miłej atmosferze. :)

Jeżeli podoba Wam się mój styl pisania, a rzeczy, które tu przekazuję wydają się Wam sensowne – to to samo znajdziecie i tam.

Ogólnie efekt jest taki, że po prostu w Internecie będzie więcej moich, mam nadzieję dobrych, wpisów. Wszyscy będą zadowoleni :).

No ale pisanie pisaniem, jest jeszcze forma i opakowanie. To się na Kontomierzu trochę pozmienia i zamierzam wprowadzić tam trochę swoich „porządków” (przynajmniej taki mam plan).

Gorąco zachęcam Was do śledzenia tego, co będzie się tam działo. Bardzo liczę na Wasze opinie o tym co można jeszcze ulepszyć, jak mi idzie, jakie tematy poruszyć itd.…

Mam nadzieję, że będziecie mi kibicować! Nie ukrywam, że liczę na Wasze wsparcie!

A tymczasem zapraszam na blog Kontomierz.pl, gdzie już pojawiają się moje pierwsze artykuły. Będę nawet tak dobry, że podrzucę Wam od razu link do subskrypcji RSS – o tutaj!

To jak, będziecie kibicować? :)

PS. Przepraszam, ze wyskakuję z tym tak znienacka, ale czekałem do czasu, aż cała sprawa będzie pewna.

Autorem ilustracji jest David Reece

opublikowano 11 października 2010

Jeśli podobał Ci się ten wpis to:




Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

14 komentarz(y):

Anonimowy pisze...

gratulacje i powodzenia :)

Krzysztof pisze...

Dzięki :)

Zbyszek Papiński pisze...

No to życzę wytrwałości i ciągłej weny :)

Krzysztof pisze...

Na pewno się przyda. Trochę się tego obawiam, że przy takim tempie może być ciężko. No ale trzeba mieć w życiu jakieś wyzwania :)

RO pisze...

No to wypada tylko zyczyc powodzenia, ja od 7 lat zarabiam w ten sposób, a od 2 lat praca zdalna to moje główne źródło utrzymania i najważniejsze to ciagle mieć motywacje. Praca w domu jest fajna, ale czasami naprawdę ciężko się do niej zmusić i już nie raz toczyłem wewnętrzne bitwy z samym sobą, aby coś napisać ;) w każdym razie powodzenia :)

Krzysztof pisze...

Dzięki, Kamil. Mam nadzieję, że jak tylko wyrobię u siebie rytm regularnego pisania to będzie jakoś łatwiej. A na razie to też muszę bić się z samym sobą i szukać motywacji.
Na razie jest ok :)

Eugeniusz pisze...

Gratulacje. Żadna praca (podobno) nie hańbi. O ile nie jest to sklejanie kopert przez 8h dziennie ;)

W Kreciej Norze pisze...

Sklejanie kopert nie jest złe ;P

Gratulacje! Zawsze to jakaś forma decenienia...
A tak z ciekawości zapytam, sami zaproponowali czy się starałeś?

Krzysztof pisze...

@maestroo
Dzięki, dzięki. W żadnym przypadku nie zamierzam się zhańbić tą pracą ;)

@W Kreciej Norze
Jak najbardziej, strasznie fajna forma docenienia :). Zwłaszcza, że właśnie pracy aktywnie nie szukałem. Cieszy mnie bardzo, że są jakieś widoczne efekty prowadzenia tego bloga.

Krzysztof pisze...

A tak swoją drogą, to AdSense też mnie docenia i uparcie wstawia na główną stronę Metafinansów reklamę lodówki.

To pewnie taki kreatywny sposób Google, by dać mi do zrozumienia, że ten blog jest cool. ;)

Marek pisze...

Krzysztof naprawdę gratuluję chociaż zdaje sobie sprawę że nie jest to łatwa praca:)
Z chęcią popatrzę o czym piszesz na kontomierzu i może dzięki temu przekonam się do ich platformy.

Blogi na takim ifinie24 czytam ale jakoś z ich usług nie korzystam.

Krzysztof pisze...

Wielkie dzięki! Łatwo nie jest, ale trzeba sobie dawać radę :).

Liczę na Twoje komentarze na Kontomierzu :)

Piotr Włodarek, Kontomierz.pl pisze...

Wyłowiliśmy Krzyśka z polskiej blogosfery finansowej. Ledwo zaczął, a już zasypał nas świeżymi pomysłami i treścią :-) Krzysiek jest odpowiedzialny za budowanie społeczności die-hard fanów finansów osobistych. Nie oddamy go ;-)

Krzysztof pisze...

Nie ma to jak dobra współpraca. Oby jak najdłużej :).

Zapraszam do dyskusji! Czytam każdy komentarz i staram się odpowiedzieć każdemu Czytelnikowi.

W dyskusji obowiązuje kultura i wzajemny szacunek. Komentarze podpisywane jedynie nazwą strony lub frazą pozycjonującą są traktowane jako spam.

Zobacz dlaczego warto skomentować ten wpis!

Prześlij komentarz

Podobne wpisy